Trudna miłość, ale jedyna...
Czy mnie i mojej ekipie opłaca się Dobra Zmiana? W jednych sprawach tak, w innych nie.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Czy mnie i mojej ekipie opłaca się Dobra Zmiana? W jednych sprawach tak, w innych nie.
Zakup amerykańskich myśliwców wielozadaniowych piątej generacji jest nie tylko decyzją polityczną, strategiczną, lecz także cywilizacyjną. Nie ma tej klasy maszyn masowo produkowanych, które Polska mogłaby bezpiecznie kupić. Jeśli zatem chcemy mieć najlepszy na świecie sprzęt, zdolny bronić naszego nieba, samolot F-35 był jedynym wyborem.
Od kilku dni trwa przedziwna kampania pomniejszania wagi przemówienia wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a, choć było ono nie mniej ważne niż przemówienia prezydentów Polski i Niemiec. To, o czym mówił, ma dziś kluczowe znaczenie dla sporu cywilizacyjnego, który przebiega w poprzek Polski, Europy, USA i całego zachodniego świata. Według Pence’a należy podziwiać Polaków za to, że w dążeniu do wolności potrafili oprzeć się na Bogu.
Uderzenie bolszewickie było decydujące. Hitler wiedział, że bez Sowietów nie da rady.
Spotkanie głów państw Warszawie, w tym prezydenta USA, z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej ma znaczenie historyczne. Tym razem naprawdę znaleźliśmy się w obozie zwycięzców. Cywilizowany świat musi uznać, że jako pierwsi przeciwstawiliśmy się Hitlerowi. Ciekawe, że wizytę w Polsce Donalda Trumpa solidarnie próbują zakłócić postkomuniści, liberałowie i narodowcy.
Nowa naklejka to przypomnienie Polakom o naszej godności i honorze. Nie trzeba być wierzącym, by czcić Maryję Królową Polski.
W najbliższą środę w tygodniku „Gazeta Polska” ukaże się nowa nalepka. Nie ujawniamy jej treści ani żadnej grafiki. Nie chcemy dawać łatwego pretekstu do zablokowania jej w sądzie. Jedyne, o czym zapewniamy, to to, że zło może być zdenerwowane jeszcze bardziej niż przy poprzedniej. Poprzednia miała być protestem przeciwko cenzurze, cenzurze narzucanej przez totalitarną ideologię wywodzącą się z korzeni marksistowskich.
Te wybory rozstrzygną nie tylko o kształcie Polski, lecz także mogą mieć zasadniczy wpływ na los Kościoła Katolickiego w Europie.
Jeszcze nigdy żadna akcja „Gazety Polskiej” nie zyskała tak ogromnego wsparcia czytelników. Bywało naprawdę różnie, a wiele rzeczy u nas publikowanych oceniano jako ocieranie się o granicę skrajnego ryzyka.
W 1920 r. Polska była na ustach całego cywilizowanego świata. Rajd bolszewików pod Warszawę mógł zmienić całkowicie historię Europy. Gdyby upadła Polska, Europę objęłaby czerwona zaraza, komuniści byli silni w Niemczech, we Francji i Włoszech. Wsparci zwycięskimi hordami z Rosji mogli opanować niemal cały kontynent. A nawet gdyby im się to nie udało, Europa spłynęłaby krwią. Polacy zatrzymali czerwoną rewolucję.
Stanowcze oświadczenia polskich biskupów w sprawie narzucania ideologii LGBT pokazują, że sprawy zaszły już bardzo daleko. Wszyscy katolicy czy ludzie innych wyznań, wierzący i niewierzący, muszą wybrać, w jakim chcą żyć świecie.
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, Izba Wydawców Prasy, bardzo wielu znamienitych ludzi wyraża oburzenie z powodu próby ocenzurowania „Gazety Polskiej”, dodajmy, próby zupełnie nielegalnej.
Drukując nalepkę, chcieliśmy też zaprotestować przeciwko odradzającej się w Polsce cenzurze. I chyba to, że ona istnieje, przez działania ruchu LGBT udowodniliśmy już każdemu. Sąd po raz pierwszy od 1989 roku miał podjąć decyzję o ocenzurowaniu dodatku do „Gazety Polskiej”.
Jeszcze dziesięć lat temu nikt nie mógł sobie wyobrazić, że w Polsce można profanować obraz Matki Boskiej, że można wyrzucić kogoś z pracy za krytykę lewackich ideologii, że można prześladować ludzi, którzy cytują Pismo Święte, na przykład fragmenty dotyczące homoseksualizmu.
Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej zapowiedział złożenie do prokuratury zawiadomienia przeciwko „Gazecie Polskiej” za nalepkę „Strefa wolna od LGBT”. Przy tej okazji spadły na nas tysiące wyzwisk i gróźb ze strony środowisk popierających ideologię LGBT, włącznie z groźbą ataku na serwer „GP”. Od czasów podziemia nie znam cenzury. Być może wrócą czasy, gdy lewactwo zepchnie nas do podziemia. Ale jeszcze nie dziś.
Zmiany przeprowadzone w Polsce są dopiero na półmetku i bez znaczącej większości nie da się ich skończyć.