Stan zagrożenia
Rzadko mam poczucie, że dzieje się coś naprawdę złego. Tym razem widzę wielkie zagrożenie dla wolności słowa i apeluję do dziennikarzy, polityków oraz wszystkich ośrodków opiniotwórczych o zdecydowaną reakcję.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Rzadko mam poczucie, że dzieje się coś naprawdę złego. Tym razem widzę wielkie zagrożenie dla wolności słowa i apeluję do dziennikarzy, polityków oraz wszystkich ośrodków opiniotwórczych o zdecydowaną reakcję.
Progeria to zespół genetyczny sprawiający, że dotknięty nim człowiek starzeje się o wiele szybciej niż reszta populacji. Chorzy często mają zmarszczki, zanim zdążą dorosnąć. To zaburzenie na szczęście pojawia się niezwykle rzadko, choć jednak co pewien czas dotyka naszych bliźnich.
Niesamowitą radość sprawiło mi oświadczenie niejakiego „Margot”, że jest kobietą, w związku z tym w areszcie musi siedzieć razem z innymi kobietami. Chwilę po tej deklaracji zadzwonił do mnie nasz szef klubu warszawskiego „Gazety Polskiej” Adam Borowski, który swoje odsiedział w czasach komuny za obalanie ustroju. „Jaki ja byłem głupi, przecież też tak mogłem, miałbym wspólne prysznice i cele razem z innymi babeczkami” – powiedział zmartwiony.
Choć moment może zaskakiwać, dymisja szefa MSZ była absolutnie spodziewana. Było wiadomo, że minister Jacek Czaputowicz ma odejść przy rekonstrukcji rządu. Prawdopodobnie sprawę przyspieszyły wydarzenia na Białorusi.
Jako wielki fan filmów science fiction zawsze wysoko stawiałem pierwsze odcinki „Gwiezdnych wojen”. Wśród bajkowych scen i pełnych „mocy” rycerzy toczył się zasadniczy spór dotyczący mieszkańców różnych planet: czy przed zagrożeniami obronić ich może Republika czy też prężne, lecz totalitarne Imperium. Republika okazała się zbyt skłócona i za słabo zorganizowana, by natychmiast zatrzymać Imperium. Jednak Imperium zamiast rozwiązać problemy, stało się jednym wielkim udręczeniem dla planet i ich mieszkańców. Ostatecznie więc przegrało kosztem wielu ofiar i jeszcze większego wysiłku wszystkich kochających wolność.
Zryw na Białorusi wynika z autentycznego zniechęcenia totalitarnym reżimem Aleksandra Łukaszenki. W ostatnich trzydziestu latach wyrosło tam nowe pokolenie, które poznało Zachód, korzysta z internetu oraz zazdrości Bałtom i Polakom poziomu rozwoju gospodarczego. Jeszcze na początku lat 90. różnice w zasobności obywateli tych państw nie były wielkie. Dzisiaj to przepaść.
W chwili gdy piszę ten komentarz, organizowane są kolejne protesty lewackich ekstremistów w obronie rzekomo zagrożonych praw mniejszości seksualnych. Tymczasem jedyne, co dzisiaj w Polsce jest zagrożone, to prawa katolików i innych osób wierzących, brutalnie atakowanych przez działaczy LGBT.
Z całych uroczystości zaprzysiężenia prezydenta zostanie mi w oczach jeden gest pary prezydenckiej: złożenie kwiatów pod figurą Chrystusa stojącą przy bazylice św. Krzyża. Ten bogaty w wydarzenia i symbolikę dzień stał się naprawdę istotny dla polskiej wrażliwości właśnie dlatego, że prezydent powiedział w jednym momencie bardzo dużo, nie mówiąc głośno ani jednego słowa.
Tylko jeden prezydent Rzeczypospolitej Polskiej sprawował do tej pory swoją funkcję przez dwie kadencje. Był nim m ało chlubnych zasług Aleksander Kwaśniewski. Pewnie nie był to najgorszy prezydent po 1989 r., bo przebił go w niszczeniu rodzącej się demokracji Lech Wałęsa.
Negacja całego dotychczasowego systemu społecznego. Podważenie tradycyjnych ról w rodzinie. Negacja rodziny jako takiej. Uznanie własnych poglądów za jedynie słuszne i każdych poglądów sprzecznych z własnymi jako wrogich. Cenzura posuwająca się do represji włącznie z więzieniem dla dziennikarzy i wyrzucaniem z pracy osób o innych poglądach. Narzucenie nauce paradygmatów związanych z własną ideologią i zakaz stosowania paradygmatów, które mogą to podważyć.
Pewnie dla wielu wyborców PO jest szokiem ujawnienie ogromnej skali korupcji związanej z jedną z najważniejszych osób w Platformie Obywatelskiej. Muszą się do takich szoków powoli przyzwyczajać, bo skala procederu korupcyjnego była wielokrotnie większa niż to, co nam do tej pory pokazano.
Afera Sławomira N. obnaża sedno systemu III RP. Jeden z najbardziej prominentnych polityków rządzącego przez osiem lat obozu doprowadził do tego, że zmarnowano dziesiątki, jeśli nie setki, miliardów złotych na budowę dróg i kolei w Polsce. Robiono tak kontrowersyjne zakupy, jak pendolino bez wi-fi, oraz tak wykańczano autostrady, jak A1 pod Łodzią, gdzie rozpada się wiadukt.
Ledwo wyjechałem na krótkie wakacje, a już dobiegła mnie mrożąca jak piwo w szklance informacja, że Kompania Piwowarska obecna na gali „Gazety Polskiej” przeprosiła za swoją obecność. To niezwykła wiadomość, bo zdaje się, że Kompania była tam głównie po to, by częstować piwem. Zwykle barman wystosowuje takie przeprosiny, gdy po jego wynalazkach goście masowo się strują. O ile wiem, nic takiego się nie stało, chyba że goście byli na tyle uprzejmi, by nam tego nie wypominać.
Platforma Obywatelska w ciągu ostatnich pięciu lat trzykrotnie zmieniła lidera, dwukrotnie oficjalną nazwę (od Koalicji Obywatelskiej do Europejskiej i z powrotem), a w ostatnich wyborach prezydenckich pobiła rekord świata, wystawiając dwóch kandydatów. Nic to nie pomogło. Przegrali osiem razy z rzędu, licząc w wyborach prezydenckich dwie tury jako osobne bitwy. Na PO nie ma już rady.
W społeczeństwie białoruskim nie ma już bariery strachu. Przekroczona została również bariera przyzwolenia. Nie ma już legitymizacji władzy, która jest władzą tylko dlatego, że może fizycznie rządzić. Społeczeństwo uznało, że potrzebne jest inne uprawomocnienie - powiedział w wywiadzie z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem dla "Gazety Polskiej" nowy szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prof. Zbigniew Rau.