Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Artykuły autora
Czerwona Lista dla zagrożonego dziedzictwa Ukrainy
W związku z toczącymi się działaniami wojennymi na terenie Ukrainy i niebezpieczeństwami, które te działania niosą dla światowego dziedzictwa kulturowego, Międzynarodowa Rada Muzeów (ICOM) opublikowała Czerwoną Listę ukraińskich dóbr kultury zagrożonych nielegalnym handlem.
Niemcy wywieźli 30 tys. dzieci – do Polski wróciło zaledwie 800!
Powstanie zamojskie było obroną Zamojszczyzny przed niemieckimi wysiedleniami ludności polskiej realizowanymi według założeń Generalnego Planu Wschodniego na przełomie 1942 i 1943 r. Hitlerowskie władze partyjne oraz szefostwo oddziałów SS zdecydowały, że Zamojszczyzna ma się stać >>niemieckim terenem osiedleńczym<< w okupowanej Polsce. Ziemie te miały zostać całkowicie zgermanizowane. Wypędzonych siłą z rodzinnych domów ludzi początkowo umieszczano w obozach przejściowych m.in. w Zamościu czy Zwierzyńcu, gdzie bezwzględnie rozdzielano całe rodziny, szczególnie dbając o to aby dzieci pozostały bez matek.
Starożytni hydraulicy spod Wezuwiusza
W Pompejach archeolodzy odkryli system hydrauliczny doskonale zachowany pod posadzką w luksusowej rzymskiej willi, którą pokrył popiół podczas erupcji Wezuwiusza w 79 r. n.e. Ten rzymski system wodny, zwany hypokaustem, dostarczał podgrzewaną wodę i powietrze do pomieszczeń budowli. Ostatnio nienaruszone od 2 tysięcy lat rury i zawory znaleziono w Stabiae, starożytnym mieście położonym około 4,5 km od Pompejów. W Stabiae znajdowały się wspaniałe wille arystokracji rzymskiej. Pisał o tym Pliniusz Starszy – Juliusz Cezar, cesarze August i Tyberiusz oraz mąż stanu-filozof Cyceron – „wszyscy oni posiadali posiadłości w Stabiae”. Miasto to, podobnie jak Herkulanum i Pompeje, zostało pogrzebane pod pyłem z Wezuwiusza.
Miska Wikingów znaleziona w norweskiej rzece
Norweski dziesięciolatek Erik Briskerud wybrał się wraz ze swoim ojcem, żeby popływać łódką na rzece Glomma. W pewnym momencie dostrzegł na mieliźnie coś, co wyglądało jak wygładzony korzeń. Przedmiot okazał się drewnianą miską, która wyglądała na bardzo starą. Wkrótce okazało się, że to najbardziej wyjątkowa miska, jaką kiedykolwiek znaleziono w Norwegii.