W sejmie debatowano o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Barbara Dolniak zwróciła się do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego: - "Panie ministrze, proszę z tej mównicy nie mówić prawdę". Dopiero po chwili, jak Sala Plenarna zalała się śmiechem, poseł Nowoczesnej zrozumiała, że się przejęzyczyła. Internauci mówią o freudowskiej pomyłce.
 
Posłowie Nowoczesnej słynął z ciągłych wpadek. Tak było i w piątek podczas 36. posiedzenia sejmu.  Patryk Jaki mówił o oświadczeniach majątkowych sędziów.

Nie dość, że nie były jawne, to ze względu na sposób składania tych oświadczeń majątkowych, sędziowie nie podlegali odpowiedzialności karnej za to co wypisywali w swoich oświadczeniach. Nie widzę żadnego powodu, dla którego przedstawiciele władzy sądowniczej mieli by być traktowani inaczej niż przedstawiciele władzy ustawodawczej czy wykonawczej, chyba, że czują się jakąś specjalną kastą, którą należy traktować wyjątkowo

– powiedział w sejmie Patryk Jaki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tego w Sejmie jeszcze nie było! Po 6 minutach od rozpoczęcia obrad Nowoczesna żąda... przerwy

Barbara Dolniak chciała odnieść się do słów Jakiego. I nie wyszło jej.
 

Panie ministrze, proszę z tej mównicy nie mówić prawdę – to po pierwsze…

 
– stwierdziła poseł .N. Na Sali Plenarnej słychać było śmiech. Po chwili zrozumiała swój błąd i dodała, że chodziło jej o "nieprawdę".



Zobacz wideo: