Policja ujawnia wizerunki agresywnych osób sprzed Sejmu. ZOBACZ ZDJĘCIA

  

Komenda Stołeczna Policji opublikowała we wtorek wizerunki osób demonstrantów, którzy w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 r. brali udział w zajściach przed Sejmem. Dochodziło wówczas do agresywnych zachowań i blokowania wyjazd posłów oraz przedstawicieli rządu. Policja prosi o kontakt każdego, kto rozpoznaje osoby ze zdjęć lub posiada informacje mogące przyczynić się do ustalenia ich tożsamości, o kontakt osobisty lub telefoniczny.

Publikacja wizerunku 21 osób ma związek ze śledztwem, jakie policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Stołecznej Policji prowadzą pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie wydarzeń związanych z naruszeniami porządku prawnego w dniach 16 i 17 grudnia 2016 roku przed gmachem Sejmu.

Do zdarzeń doszło w dniach 16/17 grudnia 2016 roku przed gmachem Sejmu RP. Nieznane dotąd osoby naruszyły porządek prawny. Publikujemy wizerunki osób, które mogą mieć związek z tymi zdarzeniami. Każdy kto rozpoznaje te osoby lub posiada informacje mogące przyczynić się do ustalenia ich tożsamości proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z policjantami z wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Stołecznej Policji przy ul. Nowolipie 2.

Informacje można przekazywać dzwoniąc na nr tel. 22 603 65 83 od poniedziałku do piątku w godz. 8-21 lub z dyżurnym Komendy Stołecznej Policji na nr tel. 22 603 65 55. Zapewniamy całkowitą anonimowość 

– informuje policja.

Śledztwo dotyczy m.in. blokowania wyjazdu posłów i przedstawicieli rządu przez manifestujących przed budynkiem; w jego ramach analizowane mają być też inne wątki - m.in. informacje o poturbowaniu posłanek opozycji przez Straż Marszałkowską. Postępowanie wszczęto na podstawie dwóch artykułów Kodeksu karnego - 191 i 224, które przewidują do 3 lat więzienia dla tego, "kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania" oraz dla tego, kto "przemocą lub groźbą bezprawną" wywiera wpływ na czynności urzędowe organu państwowego.

Policja poszukuje informacji o osobach ze zdjęć poniżej:
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: policja.pl,PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Estonia - miotła na rosyjskich agentów na wschodniej flance NATO. W ostatnich latach wielu z nich skazano

zdjęcie ilustracyjne / EvgeniT CC0

  

Jak wynika z opublikowanej niedawno analizy, od 2009 roku w Estonii skazano 20 rosyjskich agentów. W tym czasie doszło do zatrzymań również podejrzanych o współpracę z Rosjanami. Często werbowani są przemytnicy, którzy w trakcie rozmów zastraszani są konsekwencjami prawnymi.

Estonia to jeden najbardziej wysuniętych na wschód krajów członkowskich NATO. To powoduje, że państwo jest obiektem intensywnego zainteresowania rosyjskich służb. Ponad 300 tys. estońskich obywateli to etniczni Rosjanie. Częste podróże Estończyków za wschodnią granicę celem przemytu są dla rosyjskich służb szansą na pozyskiwanie ich do współpracy wywiadowczej. Wielką rolę w walce z procederem odgrywa estoński odpowiednik polskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – Policja Bezpieczeństwa Estonii (KAPO).

Pozyskiwani do współpracy z Rosją najczęściej zmuszani są do zbierania informacji o bazach wojskowych, działaniach policji i straży granicznej. Współpraca często sprowadza się do trywialnych działań, jak np. fotografowanie interesujących dla Rosjan obiektów estońskich.

[polecam:http://niezalezna.pl/300960-tak-dziala-rosyjska-kampania-dezinformacyjna-chca-wplynac-na-wynik-wyborow-w-wielkiej-brytanii]

Znany jest przypadek estońskiego milicjanta Hermana Simma, nakłonionego do współpracy z FSB prawdopodobnie w latach osiemdziesiątych. Wówczas przyłapano go na przemycie odzieży z Finlandii. Piął się po szczeblach kariery w swoim kraju, by w 1995 roku znaleźć się w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Kontakt ten został odnowiony, gdy namierzono go na wakacjach w Tunezji. Do roku 2008 przekazywał Rosji ściśle tajne dokumenty dot. nie tylko Estonii, ale też innych krajów członkowskich NATO. Dostarczał także tzw. naprowadzenia wywiadowcze, tj. nazwiska osób, którym warto się przyjrzeć, wraz z informacjami mogącymi ułatwić ich werbunek

Dziś przebywa więzieniu. Twierdzi, że współpracę z rosyjskimi służbami nawiązał w efekcie szantażu. Nie pracował jednak w ramach wolontariatu. Po skazaniu skonfiskowano mu 85 tys. euro. Media zgodnie wskazują, że była to zaledwie część uzyskanego wynagrodzenia.

W mediach wielokrotnie opisywano konkretne przypadki innych wtyk rosyjskich na terenie Estonii. Jak wynika z opublikowanej niedawno analizy sporządzonej przez ICDS (International Centre for Defence and Security), od 2009 roku (wówczas zapadł pierwszy wyrok za to przestępstwo po odzyskaniu niepodległości przez Estonię) na kary pozbawienia wolności skazano tam aż 20 rosyjskich agentów (najmłodszy z nich stanął przed sądem w wieku 20 lat).

[polecam:http://niezalezna.pl/300769-poroszenko-radzi-zelenskiemu-nie-wierzyc-putinowi-nigdy-i-w-niczym]

Z opracowanej przez ICDS analizy wynika, że w Estonii skazano więcej rosyjskich szpiegów niż w jakimkolwiek innym państwie Unii Europejskiej i NATO. „Wynikać może to między innymi z faktu, iż Estonia stanowi jeden z priorytetów dla rosyjskich służb i na terenie kraju znajduje się wielu funkcjonariuszy FSB, SWR i GRU. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, iż wielu mieszkańców Estonii to etniczni Rosjanie” – tłumaczą zgodnie eksperci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Onet.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl