Legia Warszawa wysoko przegrała wyjazdowe spotkanie z Realem Madryt w ramach grupowych rozgrywek Ligi Mistrzów. Stołecznej drużynie udało się zdobyć jedną bramkę, tracąc jednocześnie pięć. 

Legioniści skutecznie odpierali ataki Hiszpanów przez pierwszy kwadrans spotkania. W 16. minucie meczu na listę strzelców wpisał się Gareth Bale. Kilka minut później po składnej akcji piłka ponownie znalazła się w bramce polskiej drużyny. Tym razem uznano ją za trafienie samobójcze. I wtedy stało się coś, co dało nadzieję polskim kibicom. Miroslav Radović dał się sfaulować w polu karnym hiszpańskiej drużyny. Sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i technicznym strzałem zmylił bramkarza Realu. Było 1:2. 



Na przerwę zawodnicy schodzili, gdy na tablicy widniał wynik 3:1. Trzecią bramkę dla gospodarzy zdobył Marco Asensio.

W drugiej części meczu Real dołożył jeszcze dwa trafienia (Lucas Vazquez w 68. i Morata w 85. minucie spotkania). Legia całkiem nieźle prezentowała się w obronie, znacznie gorzej było jednak z przodu.

Po raz kolejny drużyna z Warszawy musiała przełknąć gorycz porażki. Jak dotąd stołeczny zespół stracił 13 bramek, zdobył jedną. 

Kolejny mecz Legia rozegra u siebie 2 listopada, z Realem Madryt. Spotkanie ma się odbyć bez udziału publiczności. To kara za zachowanie kiboli podczas meczu z Borussią Dortmund. 


Real Madryt – Legia 5:1 (3:1)

Bramki: Bale 16., Czerwiński 20. – sam., Asensio 37., Vazquez 68., Morata 85. – Radović 22. – k.
Real: Navas – Danilo, Varane, Pepe, Marcelo – Asensio (79. Kovacić), Kroos, Rodriguez (63. Vazquez) – Bale (63. Morata), Benzema, C. Ronaldo (ż)
Legia: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak, Czerwiński, Hlousek, Guilherme (74. Kazaiszwili), Moulin (ż) (81. Kopczyński), Odjidja-Ofoe, Jodłowiec, Kucharczyk – Radović (ż) (74. Nikolić)