9 października 2016 roku zmarł Andrzej Wajda, najbardziej znany polski reżyser filmowy. – Czasami się sprzeczaliśmy na tematy artystyczne, były między nami różnice światopoglądowe – zwłaszcza w ostatnim czasie – ale to nie zwalnia mnie z oceny tej epoki Wajdy. A była to epoka nie tylko w filmie polskim, ale i światowym. I ta epoka mija – powiedział wybitny aktor Jerzy Zelnik w rozmowie z TVP Info.
 
W wieku 90 lat zmarł Andrzej Wajda, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich reżyserów na świecie. W 2000 roku otrzymał Nagrodę Akademii Filmowej (Oscara) za całokształt twórczości.

To, że Wajda dostał Oscara za całokształt twórczości, to pokazuje, że świat widział i doceniał jego twórczość

– mówił Jerzy Zelnik.
 
Według aktora Wajda miał „długie i piękne życie. Ocenił, że odegrał ogromną rolę.

To był niezwykle inspirujący człowiek. Taki, który mając wykształcenie plastyczne, widział kształt i barwy filmu. Miał znakomite pomysły, zostawiał bardzo dużą swobodę aktorom, liczył na ich osobowość, pomysłowość. Życzmy sobie wszyscy 90 lat tak intensywnej pracy i planowania w tym wieku następnych rzeczy. To jest wielka żywotność

– powiedział Zelnik.
 
Jako "autentyczny autorytet w środowisku" mówił o Wajdzie wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.
 

To jest wielka strata dla polskiej kultury. Odszedł jeden z największych, być może największy współczesny polski reżyser. To na pewno był twórca, który był bardzo silnie związany z polską historią, odzwierciedlał swój obraz tej historii

– powiedział prof. Gliński.