Nowe interesy syna Tuska. Tak zarabia na gdańskim lotnisku

  

Michał Tusk, syn byłego premiera, znów robi interesy na lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Po burzliwej przygodzie z OLT Express i zataczającej coraz szersze kręgi aferze Amber Gold syn Donalda Tuska rozkręcił na lotnisku nowy biznes. Teraz zajmuje się... przewozem osób.

Jak wynika z ustaleń „Super Expressu” Michał Tusk jest głównym udziałowcem firmy GDNexpress. Firma oferuje ekspresowe przejazdy na trasie Bydgoszcz – lotnisko im. Lecha Wałęsy w Gdańsku za cenę już od 9 zł.

„Jesteśmy nowym przedsiębiorstwem transportowym na polskim rynku, wyspecjalizowanym w ekspresowych przewozach regularnych do Portu Lotniczego Gdańsk. Naszym celem jest oszczędzenie naszym pasażerom czasu i pieniędzy. Dlatego oferujemy bezkonkurencyjny czas jazdy i atrakcyjne ceny – zdecydowanie niższe, niż koszt przejazdu samochodem na analogicznej trasie” - czytamy na stronie spółki GDNexpress.

Choć Michał Tusk cały czas zatrudniony jest w gdańskim porcie lotniczym, okazuje się, że równolegle rozkręcał tam nowy interes. Gdy firma rozpoczynała obsługę lotniska, syn Donalda Tuska pełnił jeszcze funkcję koordynatora ds. linii lotniczych w porcie lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Jednak władze lotniska przekonują, że w przypadku Michała Tuska nie można mówić o nadzwyczajnym traktowaniu.

- Nie faworyzowaliśmy Michała Tuska. Zgłosił się do nas jak inni przewoźnicy. Tu nie ma żadnej korzyści [...] Firma GDNexpress korzysta z dworca na terenie portu na takich samych warunkach, jak wszyscy inni przewoźnicy, którzy dowożą do gdańskiego lotniska pasażerów spoza obszaru Trójmiasta. Za korzystanie z dworca nie są pobierane miesięczne opłaty od żadnych przewoźników. Obecnie z dworca korzysta 11 firm przewozowych – tłumaczy w rozmowie z „Super Expressem Michał Dargacz, rzecznik prasowy gdańskiego lotniska.

Co ciekawe, okazuje się, że Michał Tusk z dniem 30 września kończy swoją przygodę z pracą na gdańskim lotnisku. Jak wynika z zapewnień rzecznika prasowego portu lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku syn Donalda Tuska jest w trakcie wypowiedzenia umowy o pracę.

To nie pierwszy interes na gdańskim lotnisku, z którym związany był Michał Tusk. Otóż w grudniu 2011 r. w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł Michała Tuska o przygotowaniach gdańskiego lotniska do turnieju Euro 2012. Artykuł zilustrowano zdjęciami przeciągania samolotu linii OLT przez prezydenta Gdańska - Pawła Adamowicza z PO. Syn premiera w swoim tekście rozpływał się w pochwałach nad dokonaniami gdańskiego portu lotniczego. Pisał: Kluczowy element rozbudowy - czyli nowy terminal - w zasadzie jest już gotowy. W środku trwają prace wykończeniowe, w środku już działa oświetlenie - wieczorami ogromny budynek wygląda rewelacyjnie.

CZYTAJ WIĘCEJ: OLT i politycy Platformy. Jak PR-owcy przeciąganie samolotu po lotnisku wymyślili

Kilka miesięcy później Michał Tusk pracował już na tym wyglądającym jego zdaniem "rewelacyjnie" lotnisku. Zaczął też współpracę z firmą Marcina P.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Michał Tusk i fotografie samolotu OLT
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Super Express,niezalezna.pl,gdnexpress.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Asad znowu użył broni chemicznej? Amerykanie grożą "szybką i odpowiednią odpowiedzią"

Zdjęcie ilustracyjne / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64231888

  

Stany Zjednoczone dostrzegły oznaki świadczące, że wojska rządowe w Syrii ponownie zaczęły stosować broń chemiczną - oświadczył dzisaj Departament Stanu USA, który zagroził "szybką i odpowiednią odpowiedzią".

Według opublikowanego komunikatu wojska Asada mogły użyć tej broni w ub. niedzielę w północno zachodniej Syrii podczas ataku na siły rebeliantów.

"Wciąż zbieramy informacje na temat tego ataku, ale powtarzamy ostrzeżenie: jeśli reżim Asada użyje broni chemicznej to Stany Zjednoczone i ich sojusznicy udzielą szybkiej i odpowiedniej odpowiedzi"

- głosi oświadczenie.

Prezydent USA Donald Trump już dwukrotnie zarządzał ataki lotnicze na siły Asada: w kwietniu 2017 r. w odwecie za atak z użyciem gazu bojowego sarin oraz rok później w odpowiedzi na atak chemiczny na ludność cywilną w mieście Duma.

Według rzecznika Departamentu Stanu Morgana Ortagusa podejrzewany nowy atak "jest częścią kampanii przemocy prowadzonej przez reżim Asada, stanowiącej naruszenie porozumienie o przerwaniu ognia chroniącego miliony cywilów w prowincji Idlib". Dodał on, że ataki te, "które grożą destabilizacją całego regionu, muszą być przerwane".

Od końca kwietnia br. wojska rządowe, wspierane przez rosyjskich sojuszników, nasiliły ataki na prowincję Idlib, ogłoszoną we wrześniu ub. roku tzw. "strefą deeskalacji". Prowincja jest ostatnią enklawą ugrupowań dżihadystów, w tym z organizacji Hajat Tahrir al-Cham, kiedyś będącą syryjska filią Al Kaidy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl