Andrzej Seweryn najlepszym aktorem w Locarno

  

Andrzej Seweryn – odtwórca roli Zdzisława Beksińskiego w filmie „Ostatnia Rodzina” otrzymał nagrodę dla Najlepszego Aktora na  właśnie zakończonej 69. edycji międzynarodowego festiwalu filmowego w Locarno. Film powalczy również o Złote Lwy w Konkursie Głównym tegorocznego festiwalu filmowego w Gdyni. Do kin produkcja trafi 30 września 2016 roku.

„Ostatnia Rodzina” to rozgrywająca się na przestrzeni 28 lat warszawska saga słynnej rodziny Beksińskich. W legendarne postaci Zdzisława i Tomka wcielili się Andrzej Seweryn i Dawid Ogrodnik. Towarzyszą im Aleksandra Konieczna jako Zofia Beksińska oraz Andrzej Chyra w roli marszanda Piotra Dmochowskiego. Andrzej Seweryn otrzymał nagrodę dla Najlepszego Aktora na 69. edycji międzynarodowego festiwalu w Locarno a sam film będzie walczył o Złote Lwy w Konkursie Głównym tegorocznego festiwalu filmowego w Gdyni.

Akcja filmu zaczyna się w 1977 roku, gdy Tomek Beksiński wprowadza się do swojego mieszkania. Jego rodzice mieszkają tuż obok, na tym samym osiedlu, przez co ich kontakty pozostają bardzo intensywne. Nadwrażliwa i niepokojąca osobowość Tomka powoduje, że matka – Zofia, wciąż martwi się o syna. W tym samym czasie Zdzisław Beksiński próbuje całkowicie poświęcić się sztuce. Po pierwszej nieudanej próbie samobójczej Tomka Zdzisław i Zofia muszą podjąć walkę nie tylko o syna, ale także o przywrócenie kontroli nad swoim życiem. Gdy Zdzisław podpisuje umowę z mieszkającym we Francji marszandem Piotrem Dmochowskim, a Tomek rozpoczyna pracę w Polskim Radiu, wydaje się, że rodzina najgorsze kłopoty ma już za sobą. Jednak seria dziwnych, naznaczonych fatum wydarzeń, dopiero nadejdzie…

Film trafi do kin 30 września.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Kino Świat

Tagi

Wczytuję komentarze...


Szef angielskiej służby zdrowia: mniej niż 20 tys. zgonów z powodu epidemii będzie sukcesem

/ Philafrenzy / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Jeśli liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii będzie mniejsza niż 20 tys., można będzie uznać, że kraj dobrze poradził sobie z epidemią - powiedział Stephen Powis, dyrektor medyczny angielskiego oddziału NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia.

W sobotę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu minionej doby, od godz. 17 w czwartek do godz. 17 w piątek, w kraju zmarło 260 osób, wskutek czego łączna liczba zgonów wzrosła do 1019. To najgorszy jak dotąd dobowy bilans zgonów.

"Jeśli uda nam się utrzymać liczbę zgonów poniżej 20 tys., będzie to dobry wynik, choć każda śmierć jest tragedią" - powiedział Powis w czasie codziennej konferencji prasowej poświęconej walce z koronawirusem. Poddającego się kwarantannie premiera Borisa Johnsona zastąpił dziś minister ds. biznesu Alok Sharma.

Powis ostrzegł jednak przed przedwczesnym popadaniem w samozadowolenie i podkreślił, że będzie to możliwe tylko, jeśli wszyscy będą przestrzegać nałożonych przez rząd ograniczeń w kontaktach międzyludzkich i przemieszczaniu się.

"Jeśli uda nam się zmniejszyć tempo przenoszenia, to wirus zacznie się słabnąć. To prosta matematyka. Jeśli zastosujemy się do środków, zobaczymy spadek. Nigdy nie dość przypominania wszystkim, którzy dziś nas oglądają, że możecie uratować życie innych. To naprawdę jest proste. Nauka, która za tym stoi, może być skomplikowana, ale rzeczywistość jest niewiarygodnie prosta. Unikaj kontaktu z innymi, jeśli możesz. Zostań w domu. Jeśli masz symptomy - izoluj się. To spowoduje mniej zgonów i mniejszą presję na NHS"

- podkreślał Powis.

Zapewnił także, że w Londynie - gdzie jest najwięcej zakażeń i zgonów - oddziały intensywnej terapii nie osiągnęły jeszcze maksymalnego obłożenia.

O liczbie 20 tys. zgonów wskutek epidemii po raz pierwszy wspomniał w połowie marca prof. Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej z Imperial College London. W przedstawionym modelu wskazywał, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne. Ferguson powiedział wówczas, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts