Zapisy tej ustawy dadzą duże uprawnienia do wkraczania w wolności obywatelskie. (…) To pójście na totalne starcie z Unią Europejską – przywoływała dziś „autorytety” posłanka opozycji Kamila Gasiuk-Pihowicz, komentując zapowiedzianą przez rząd ustawę, obniżającą emerytury byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa.
 
Przygotowywany projekt ustawy zakłada, że maksymalna emerytura byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa nie będzie wyższa niż średnia emerytura w systemie powszechnym. Regulacja oznacza, że byli esbecy dostaną emeryturę w wysokości najwyżej 2100 zł. Średnia esbecka emerytura wynosi obecnie ponad 3200 zł. Natomiast prawie 130 byłych funkcjonariuszy SB pobiera ponad 10 tys. zł emerytury.
 
Spore wątpliwości w związku z planem odebrania esbekom wysokich emerytur zgłosiła posłanka Nowoczesnej:
 

Rzeczywiście nie można pozwolić na to, żeby osoby, które były ofiarami miały mniejsze zabezpieczenia, otrzymywane z budżetu państwa, niż osoby, które uczestniczyły w wydawaniu represji, w systemie represji, skierowanym przeciwko tym osobom. Więc warto temu rozwiązaniu się przejrzeć. ale trzeba się przejrzeć bardzo dokładnie. Są chociażby kwestie ochrony praw nabytych. No trzeba zobaczyć jakie to będzie rozwiązanie pod względem prawnym. Ja nie miałam możliwości przejrzenia się temu rozwiązaniu. I o ile wiem, to jest na razie tylko w sferze propozycji rzuconej na konferencji prasowej. Więc bardzo jestem ciekawa jakie to będzie rozwiązanie prawne. I czy ono się ostoi w takim państwie, w demokratycznym państwie prawa. W którym jednak obowiązują pewne zasady gry. Bardzo bym chciała temu rozwiązaniu przejrzeć

– zapowiedziała dziś w rozmowie z Polsat News posłanka Gasiuk-Pihowicz.

 
-To jest ustawa, która, powiem szczerze, jest dla ministra Błaszczaka dowodem, ze przespał 6 miesięcy. To bubel prawny! (…) Zapisy tej ustawy dadzą duże uprawnienia do wkraczania w wolności obywatelskie i nie spełni celu ochronienia polskich obywateli w tych ważnych momentach jak szczyt NATO czy ŚDM

cytuje polityk Nowoczesnej portal wpolityce.pl.
 

To pójście na totalne starcie z Unią Europejską. Bardzo się tego obawiam! Obawiam się, że PiS nie ma perspektywy międzynarodowej, że sprawy unijne są odkładane na dalszy plan, a to, co PiS interesuje to umacnianie swojej władzy w Polsce

– przekonywała do swoich argumentów Gasiuk-Pihowicz.