„Gazeta Polska” ujawnia: Resortowy ambasador w Waszyngtonie

Rok 1954. Pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Sowieckim i okupowanymi przez niego krajami trwa zimna wojna.

Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Rok 1954. Pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Sowieckim i okupowanymi przez niego krajami trwa zimna wojna. W USA pracuje komisja śledcza pod przewodnictwem senatora Josepha Raymonda McCarthy’ego, która tropi sowieckie wpływy w amerykańskim establishmencie. Do pracy za ocean Moskwa kieruje najbardziej zaufanych ludzi. Jednym z nich jest Maksymilian Sznepf, żołnierz komunistycznej wojskowej bezpieki, czyli Zarządu II Sztabu Generalnego, który kilka lat wcześniej walczył z Żołnierzami Wyklętymi.


Ryszard Schnepf od czterech lat jest ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych. Blisko 60 lat wcześniej do służby dyplomatycznej w Waszyngtonie został skierowany przez GRU jego ojciec – Maksymilian Sznepf. Jako rezydent o pseudonimie „Czapla” oficjalnie miał pełnić obowiązki attaché wojskowego, morskiego i lotniczego przy ambasadzie PRL w Waszyngtonie. Rodzina obecnego ambasadora w USA zmieniła pisownię nazwiska – w metryce urodzenia figuruje on bowiem jako Ryszard Marian Sznepf, syn Maksymiliana i Alicji z domu Szczepaniak, pracownicy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Z Armii Czerwonej do wojskowej bezpieki
Maksymilian Sznepf urodził się w Drohobyczu, z którego wyjechał razem z matką w 1937 r. i zamieszkał w Łodzi. Do rodzinnego miasta wrócił tuż po wybuchu wojny w 1939 r. – jak sam napisał w życiorysie: „na tereny wyzwolone przez Armię Radziecką”. Maksymilian zaczął pracować jako pomocnik murarski, a we wrześniu 1940 r. na własną prośbę został powołany do Armii Czerwonej. Podczas walk na zachodnim froncie został ranny w nogę. Po wyleczeniu Maksymilian Sznepf ponownie trafił na front i znów został ranny.

W 1943 r. został powołany do 1. Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Jako dowódca najpierw drużyny, a następnie plutonu i kompanii przeszedł „cały szlak bojowy od Lenino do Berlina”.
Po niemieckiej kapitulacji Sznepf brał udział „w likwidacji band w Białostockiem”, czyli pacyfikacji podziemnej armii Żołnierzy Wyklętych walczących z sowieckim najeźdźcą.

W 1946 r. przyjechał do Warszawy, gdzie poznał Alicję Szczepaniak. „Po wyzwoleniu Targówka przez Armię Czerwoną byłam jedną z pierwszych członkiń ZWM [Związku Walki Młodych, młodzieżowej przybudówki Polskiej Partii Robotniczej – red. ]” – czytamy w jej życiorysie. Alicja Szczepaniak pracowała najpierw w Ministerstwie Informacji i Propagandy, a następnie w Ministerstwie Kultury i Sztuki. Po wyjściu za mąż w 1947 r. za Maksymiliana Sznepfa i po jego przeniesieniu służbowym do Wrocławia zaczęła pracę w tamtejszym Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego. We Wrocławiu urodził się starszy brat Ryszarda, Zygmunt.

Po powrocie do Warszawy od 1951 r. Alicja Sznepf pracowała w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. W tym samym roku urodził się Ryszard Sznepf. Trzy lata później Maksymilian Sznepf został skierowany do USA – był już wówczas po dwuletnim przeszkoleniu w Akademii Sztabu Generalnego.

Pełna wersja artykułu została opublikowana w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Dorota Kania
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo