Orły za miniony rok dla najlepszych aktorów pierwszoplanowych zdobyli Janusz Gajos i Maja Ostaszewska. Gajos otrzymał też nagrodę za całokształt dorobku artystycznego; laudację wygłosił wicepremier prof. Piotr Gliński. Niechlubnie w historii tegorocznej gali zapisał się natomiast Maciej Stuhr, który w niewybredny sposób żartował z Żołnierzy Wyklętych, wypadku prezydenta Andrzeja Dudy oraz katastrofy smoleńskiej.

Statuetki Polskiej Nagrody Filmowej przyznawane są w kilkunastu kategoriach. Nominuje do nich Polska Akademia Filmowa (PAF), zrzeszającą dziś ponad 600 osób z całej filmowej branży.
CZYTAJ WIĘCEJ: Orły 2016 rozdane

Ceremonia wręczenia tegorocznych nagród odbyła się w poniedziałkowy wieczór w Teatrze Polskim w Warszawie.

Przed wręczeniem nagrody dla aktorów drugoplanowych głos zabrał Maciej Stuhr, który swoją przemową wywołał prawdziwe rozbawienie wśród zgromadzonych na gali aktorów. Żarty, którymi próbował rozbawiać publiczność Stuhr były jednak nie najwyższych lotów.

- Chciałbym być dobrze zrozumiany. Aktorzy drugiego planu to nie jest jakaś armia artystów wyklę... przeklętych. Aktor drugiego planu to nie jest ktoś, kto gdzieś tam się wałęsa... pałęta. Aktor i aktorka drugiego planu to nie jest ktoś, na czym stoi film jak na oponce... opoce. Przepraszam, bo miło być poważnie, a państwo mają... tu polew – mówił Stuhr, a rozbawiony tłum wiwatował po każdej udawanej pomyłce.


ZOBACZ FILM: