Kilka dni temu informowaliśmy już, że z Sejmowej statystyki wynika, że partia Ryszarda Petru nie złożyła do tej pory ani jednego projektu ustawy. Co w takim razie robili w Sejmie posłowie Nowoczesnej? Odpowiedź jest niezwykle wymowna. Najczęściej podejmowaną przez polityków partii Petru aktywnością sejmową jest... wnioskowanie o przerwę.

Okazuje się, że podczas, gdy Nowoczesna, jako jedyny klub w Sejmie ma na swoim koncie 0 projektów ustaw bije rekordy na innym polu. Od rozpoczęcia kadencji posłowie partii Ryszarda Petru już 120 wnioskowali o przerwę w obradach.


Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy już o tym, jak zaledwie trzy minuty wystarczyły młodemu posłowi Prawa i Sprawiedliwości Rafałowi Weberowi, żeby ujawnić całą prawdę o Nowoczesnej. Partii pompowanej przez mainstream i pozującej przed kamerami na ekipę merytorycznych fachowców. Tymczasem sejmowa praca posłów od Petru leży odłogiem.

Pokrzykiwanie z sejmowej mównicy i pouczanie innych, „obrona demokracji” w manifestacjach KOD oraz nieustający lans w mainstreamowych mediach – tym, przede wszystkim, zajmują się posłowie Nowoczesnej. Dużo gorzej, a właściwie to fatalnie, politycy z partii Ryszarda Petru wypadają na innym polu. Jak zauważył jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości, „Nowoczesna do tej pory nie złożyła w Sejmie ani jednego projektu ustawy i jest jedynym takim klubem, o tak niekorzystnej statystyce”.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Nowoczesna zaorana. Posłowi PiS zajęło to zaledwie trzy minuty – WIDEO