Bronisław Komorowski znów ruszył w miasto. Najpierw przejechał metrem do stacji Centrum Nauki Kopernik, gdzie namawiał młodych do udziału w wyborach, a później udał się na przechadzkę, w czasie której zachęcał do głosowania na siebie.
Jednak całość wypadła dość żałośnie. Przy stacji na kandydata czekało 20-30 młodych osób, ale wyglądało to raczej na szkolna wycieczkę, a nie spontaniczne zgromadzenie. Zresztą tuż po krótkiej rozmowie uczniowie poszli w swoją stroną, a Komorowski wraz ze świtą oraz grupą dziennikarzy – w swoją.
Jak to wyglądało, doskonale widać na zdjęciu Pawła Rybickiego. Bronisław Komorowski otoczony przez swoich współpracowników i funkcjonariuszy BOR, a po bokach próbujący zadawać pytania dziennikarze – prezydent nie był jednak skory do odpowiadania na nie. Zresztą nie tylko dziennikarze mu wyraźnie przeszkadzali. Kiedy młody człowiek podszedł i wręczył mu kwiaty i poinformował, że to z okazji wręczenia tytułu Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”, Komorowski szybko poszedł dalej, a młody człowiek został przez sztabowców odsunięty.

fot. Paweł Rybicki/instagram.com
Po trwającym kilka minut chaotycznym spacerze – nadal próbujący dostać się do kandydata PO dziennikarze potykający się o siebie i odsuwający ich na boki sztabowcy oraz BOR – Komorowski w końcu odetchnął. Trafił na jakiegoś swojego wyborcę, który uścisnął mu rękę i wyraził poparcie. – O, świetnie, wreszcie nie dziennikarz – ucieszył się prezydent.
Jeszcze gorzej było po kilku następnych minutach, kiedy kandydat PO spotkał na swojej drodze kobietę na wózku. Bronisław Komorowski początkowo wysłuchał kobiety, a następnie zaczął rozmawiać przez telefon. Sztabowcy nerwowo reagowali na przeciągające się spotkanie.

fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska
Paweł Rybicki, który obserwował spacer Komorowskiego, w pewnym momencie napisał na Twitterze: „Sztabowcy Bronka obserwując cała sytuacje: – Przegraliśmy”.
Zobacz wideo:

Nieudaną agitację Komorowskiego szybko obśmiano w sieci.





AKTUALIZACJA:
Sztabowcy prezydenta doszli do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie zaproszenie pani do Pałacu Prezydenckiego.
