To koniec Europy, jaką znamy! Bezkarni dżihadyści na ulicach Londynu

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

Dżihadyści rozdawali na ulicach Londynu ulotki namawiające do popierania Państwa Islamskiego i przyłączania się mieszkających w Wielkiej Brytanii muzułmanów do dżihadu. Robili to całkowicie bezkarnie... pod ochroną policji.
 
Brytyjski dziennik „The Independent” donosi, że islamscy ekstremiści rozdawali na Oxford Street ulotki zatytułowane „Kalifat zostanie ponownie ustanowiony”.
 
Choć w treści ulotek nie ma mowy o namawianiu muzułmanów do ataków na brytyjski rząd, ani też do zabijania Brytyjczyków, to ich przesłanie jest groźne. Napisano tam: „Muzułmanie z pomocą Allaha zapowiedzieli ponowne ustanowienie kalifatu i mianowanie imama jako kalifa”.
 
Na ulotkach znalazło się też siedem obowiązków, które powinni wykonywać muzułmanie na całym świecie. Chodzi m.in. o wspieranie powołanego przez dżihadystów Państwa Islamskiego (ISIS), wykonywanie poleceń przywódcy ISIS, a także wyjeżdżanie do Iraku i Syrii – to na terenie właśnie tych państw dżihadyści ustanowili kalifat.


fot. independent.co.uk

O rozdawaniu ulotek poinformowali mieszkańcy Londynu. Według ich relacji, ekstremiści rozdawali je całkowicie bezkarnie, a wobec tych osób, które próbowały im przeszkodzić, zachowywali się agresywnie.

„The Independent” zauważa, że to pierwszy przypadek, kiedy na terytorium Wielkiej Brytanii dżihadyści z ISIS publicznie głoszą swoją propagandę.

Z kolei „London Evening Standard” poinformował, że Scotland Yard uznał, iż treść ulotek narusza przepisy antyterrorystyczne. To dość zaskakujące, bo na zdjęciach, które pojawiły się w sieci, widać, że grupę dżihadystów rozdającą ulotki… zabezpieczają policjanci.
 
Internauci zauważają również, że cała sprawa nie została odpowiednio nagłośniona przez brytyjskie media.


fot. twitter.com/ElContador2000

Na zakończenie warto przypomnieć, że głównym podejrzanym o bestialskie zabójstwo amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya jest właśnie były mieszkaniec Londynu – 23-letni raper Abdel-Majed Abdel Bary, znany wcześniej pod pseudonimami L Jinny i Lyricist Jinn. Mężczyzna pochodzi z zamożnej rodziny i do niedawna mieszkał w luksusowej kamienicy w Londynie. Jakiś czas temu okazało się jednak, że walczy po stronie Państwa Islamskiego w Syrii.

Ojciec byłego rapera jest Egipcjaninem. Uważa się go za jednego z najbliższych współpracowników Osamy bin Ladena.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,standard.co.uk,independent.co.uk


Wczytuję komentarze...

Radni zmienią nazwę ulicy Łupaszki? Pojawił się twardy sprzeciw

Mjr Zygmunt Szendzielarz / fot. ipn.gov.pl

  

Fundacja Podlaski Instytut Rzeczypospolitej Suwerennej nie zgadza się z planami zmiany w Białymstoku nazwy ulicy im. mjr Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". Na sesji 28 października, radni mają się zająć projektem uchwały ws. zmiany nazwy tej ulicy na 100-lecia Praw Kobiet.

Inicjatorzy projektu uchwały to grupa radnych Koalicji Obywatelskiej z Forum Mniejszości Podlasia, którzy reprezentują środowisko prawosławnych oraz jeden radny niezależny, były radny PO. Podnoszą m.in., że dowódca V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, mjr Szendzielarz to postać "niejednoznaczna", a patron ulicy powinien łączyć, a nie dzielić.

Nazwa ulicy im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", od początku wzbudza emocje w Białymstoku. Ulicę na osiedlu Skorupy imieniem mjr Łupaszki Rada Miasta nazwała w kwietniu 2018 r. Inicjatorami byli radni PiS. PiS miał wtedy większość w tej radzie. Radni nadali ulicy nazwę mjr Szendzielarza, mimo że prezydent miasta proponował inną nazwę: Podlaska.

Po wyborach samorządowych z jesieni 2018 r. PiS jest w opozycji w Radzie Miasta. Większość ma Koalicja Obywatelska, w skład której wchodzą radni Forum Mniejszości Podlasia, którzy już wcześniej zapowiadali starania o zmianę nazwy ulicy. Zmianę nazwy ulicy proponował już także wcześniej radnym poseł PO-KO Krzysztof Truskolaski. Przeciwko zmianie nazwy ulicy opowiadała się natomiast m.in. Młodzież Wszechpolska, była organizowana społeczna zbiórka podpisów w tej sprawie. Pomysł zmiany krytykowała także np. podlaska NSZZ "Solidarność".

Przemysław Klimek, prezes fundacji Podlaski Instytut Rzeczypospolitej Suwerennej poinformował dziś na konferencji prasowej w Białymstoku, że fundacja sprzeciwia się zmianie nazwy, bo mjr Szendzielarz był bohaterem i zasługuje na upamiętnienie w przestrzeni publicznej, a zmianę nazwy ulicy zainicjowały - jak to określił - "grupy i organizacje skrajnie lewicowe".

Fundacja organizowała w marcu 2019 r. w Białymstoku debatę o mjr Szendzielarzu.

"My, jako fundacja, wyrażamy swój sprzeciw wobec tego typu planów Rady Miasta, żeby dokonać zmiany nazwy tej ulicy. Uważamy, że major Zygmunt Szendzielarz był polskim bohaterem, zasługuje na szacunek i każdy obywatel Rzeczpospolitej powinien oddać mu odpowiedni hołd i powinien uczcić jego pamięć"

- mówił Klimek.

Przyznaje pytany o zdarzenia, w których były ofiary cywilne, także dzieci, że "doszło do tragedii", ale w działaniach wojennych zdarzają się "pomyłki" i "błędy".

"Trzeba mieć to na względzie"

- dodał.

"Jeśli dojdzie do zmiany nazwy ulicy Zygmunta Szendzielarza Łupaszki, my jako fundacja odbierzemy to jako pewną formę odebrania czci, pamięci majora "

- powiedział Klimek.

Zapowiedział również, że jeśli do zmiany nazwy ulicy dojdzie, fundacja będzie działać na rzecz budowy w Białymstoku pomnika majora, który miałby być zbudowany za prywatne pieniądze i na prywatnej działce, bo fundacji zależy, aby mjr Szendzielarz był - jak mówił Klimek - "w odpowiedni sposób uhonorowany" w przestrzeni publicznej w mieście. Dodał, że fundacji chodzi jednak głównie o utrzymanie nazwy ulicy.

Klimek przypomniał, że fundacja zabiegała o budowę pomnika mjr Szendzielarza w ramach projektu składanego do budżetu obywatelskiego, ale został negatywnie zaopiniowany, bo pomnik majora miał powstać w alei niezłomnych w mieście, jednak - z odpowiedzi jaką od władz miasta dostał jeden z radnych - wynika, że na taką aleję nie ma pieniędzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl