CBA działało na podstawie i w granicach prawa, ze stosownymi zgodami prokuratury i sądów na działania, które podejmowało. Mało tego, prowadziło również działania w ramach śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Biuro, jak i prokuratura, nie mogły działać bezprawnie. Przypomnę, że prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy i posiadania niejawnych źródeł dochodów państwa Kwaśniewskich - komentuje portalowi niezależna.pl Ernesta Bejda, były wiceszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego dzisiejsze oświadczenie Kwaśniewskich.
 

Dzisiaj Kwaśniewscy opublikowali oświadczenie, które poniżej:


 
Ernest Bejda, były wiceszef CBA, poproszony przez portal niezalezna.pl o ocenę do pierwszych, dwóch populistycznych punktów nie chciał się odnosić, bo: "w komentarzu do oświadczenia państwa Kwaśniewskich odniósłbym się do działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a nie ich obsesji wobec Mariusza Kamińskiego". Z oświadczenia Kwaśniewskich wynika również, że zawarte są tam nieprawdziwe informacje.

W punkcie 3 oświadczenia chodzi o legalność działań naszego Biura. Pan Kwaśniewski pisze, że CBA działało bez podstawy prawnej i nielegalnie. Otóż, Biuro działało na podstawie i w granicach prawa ze stosownymi zgodami prokuratury i sądów na działania, które podejmowało. Mało tego, prowadziło również działania w ramach śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Biuro jak i prokuratura nie mogły działać bezprawnie. Przypomnę, że prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy i posiadania niejawnych źródeł dochodów państwa Kwaśniewskich. CBA wykonywało w tym śledztwie czynności operacyjne, które miały wspierać czynności prowadzone przez prokuraturę. Na metody takie jak podsłuchy czy zakup kontrolowany – były zgody zarówno sądów jak i Prokuratora Generalnego. Otrzymał on szczegółowy raport, z którym się zapoznał i wydał na nim też osobiście polecenie zakwalifikowania całości materiałów dowodowych do wszczęcia prowadzenia śledztwa przez prokuraturę w Katowicach. Ona natomiast odmówiła wykonania tego polecenia od swojego przełożonego.
 
W punkcie 4 uważam również, że oświadczenie państwa Kwaśniewskich stwierdzające, że nie dokonywali zakupów z nieujawnionych źródeł jest nieprawdziwe. Dowody zgromadzone w wyniku działania CBA,  wskazywały, że dokonali oni zakupu nieruchomości w Kazimierzu właśnie ze źródeł nieudokumentowanych. Uważam, że materiały ze sprawy powinny zostać odtajnione dla opinii publicznej i stać się przedmiotem działań powołanej przez Sejm Komisji Śledczej. Rezultaty działań  CBA w tej sprawie przedstawił szczegółowo podczas niejawnego posiedzenia Sejmu w dniu 10 czerwca 2014 r., Mariusz Kamiński.

Odnosząc się do punktu 5 oświadczenia informuję, że Urzędy Skarbowe nie rozliczają płynności finansowej. To jest nieporozumienie. One sprawdzają jedynie źródła pochodzenia środków finansowych.
 

W punkcie 6 - Urzędy Skarbowe nie miały zastrzeżeń do Kwaśniewskich bo nie znały faktów, które ustaliło CBA i przekazało prokuraturze, która zwyczajnie „skręciła” sprawę, w sposób bezprawny. Zadaniem prokuratury było przekazanie informacji o wnioskach procesowych do Urzędów Skarbowych w celu podjęcia stosownych działań administracyjnych.
 
Wiem, że Mariusz Kamiński nadzorując jako Szef CBA działania w sprawie Państwa Kwaśniewskich kierował się jedynie interesem publicznym a nie rzekomymi negatywnymi emocjami osobistymi. Na marginesie nadmieniam, że przytoczona przez Kwaśniewskich demonstracja w Paryżu była zorganizowana przez organizację noszącą nazwę „Radykalna Akcja Antykomunistyczna”, której Mariusz Kamiński nigdy nie był członkiem  - podkreśla Bejda.