Premiera „Anatomii upadku cz. 2”. Ten film to potężne oskarżenie

  

Tłumy widzów, w tym rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej przybyły do kina "Wisła" w Warszawie na premierę film "Anatomia upadku. Część  2". - Mam nadzieję, że ja, moi przyjaciele ze Strefy Wolnego Słowa oraz nieliczne media, które stały po stronie prawdy, przynajmniej częściowo bronimy honoru dziennikarstwa polskiego – powiedziała Anita Gargas, autorka „Anatomia upadku. Część 2”.
 
Przy tłumnie wypełnionej sali kina „Wisła” w Warszawie odbył się pokaz filmu „Anatomia upadku. Część 2”. Jej autorami są nagrodzona „polskim Pulitzerem” przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich dziennikarka śledcza Anita Gargas oraz Rafał Dzięciołowski, ekspert ds. wschodnich.

– W miarę upływu lat w sprawie katastrofy smoleńskiej pojawia się coraz więcej pytań, na które nie ma odpowiedzi. Wątpliwości narastają. Walnie przyczynia się do tego nasz rząd, który uczestniczy w matactwach wokół śledztwa smoleńskiego, przechodzi do porządku dziennego nad manipulacjami przy badaniu katastrofy, a także ostatnio popełnił niewybaczalny błąd, jakim był brak refleksji nad tym, co się zdarzyło za naszą wschodnią granicą. W kontekście oczywiście katastrofy smoleńskiej. Wszyscy ci, którzy mieli jakieś wątpliwości co do intencji strony rosyjskiej przed wydarzeniami na Ukrainie, teraz już tych wątpliwości nie mogą mieć – mówi Gargas.

Dodała też, że z sytuacją zakłamania i reglamentowanej prawdy mamy do czynienia dlatego, że w sprawie katastrofy smoleńskiej czwarta władza zachowuje się w większości haniebnie.

- Ten film znaczy więcej niż rok temu, bo dziś nawet Adam Michnik zorientował się, że Putin nie jest dobrym człowiekiem - powiedział z kolei redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz.


Fot. Krzysztof Sitkowski

„Anatomia upadku. Część 2” to profesjonalny dokument. Zmontowany dynamicznie, z ciekawą warstwą dźwiękową i wartką opowieścią trzymającą w napięciu. Trudno oczekiwać od ludzi, żeby pobudzenie tragedią smoleńską było ciągle na tak wysokim poziomie, jak blisko cztery lata temu. Jednak film dziennikarki śledczej Anity Gargas „Anatomia upadku. Część 2” wywołuje u widza podobne emocje, jak te, które towarzyszyły nam chwilę po katastrofie smoleńskiej. Emocje te można opisać słowami „niedowierzanie” i „przerażenie”.

Zobacz film z premiery:



2 kwietnia najnowszy film Anity Gargas będzie do kupienia z tygodnikiem „Gazeta Polska”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Poeta oskarża: UE dokonuje siłowej transfuzji chorej krwi do zdrowego polskiego organizmu - WIDEO

Maciej Rembarz / niezalezna.pl

  

Jesteś dumny, że skończyłeś polonistykę w PRL? Gówno, chłopcze! Skończyłeś skrócony kurs polonistyczny, napisany przez agitatorów. Inteligencja nie może być wiernopoddańcza i przytakiwać dobrze uposażonym urzędnikom. Mówią, że mamy cieszyć się wolnością. A stajemy się co raz bardziej zniewoleni. Myślimy jakimiś stemplami brukselskimi, które nam na tyłkach odciskają. Powtarzamy cudze marzenia, cudze pragnienia, cudze chęci. Gdy wyzbędziemy się własnych snów, niewiele nam zostanie – mówi poeta Maciej Rembarz. Przed bagnem elit III RP uciekł do Puszczy Noteckiej, gdzie hoduje kozy. Odnalazł go tam Piotr Lisiewicz, a unikalną rozmowę z poetą obejrzeć można poniżej.

Macieja Rembarza słuchać można godzinami.

Fascynujemy się wielkimi oryginałami w polskiej kulturze, jak Witkacy, Sergiusz Piasecki czy Marek Hłasko. A nie wiemy, że tacy żyją i dziś, gardząc tanią popularnością. Taką legendą jest Maciej Rembarz, który siedział w więzieniu, pracował w ZOO i sprzedawał miody na Rynku Jeżyckim. A teraz zaszył się w puszczy i pisze wiersze, o których nie mówi się na salonach, a kiedyś zostaną uznane za może najlepsze, co dziś powstaje. Taki jest tomik „Wiersze z oddechu Przybyszewskiej”

– mówi Piotr Lisiewicz, który wyciągnął poetę z puszczy.

Za komuny wyrzucono go ze szkoły, bo mówił uczniom prawdę o Katyniu. W komunizmie pisał do szuflady, w III RP jego pierwsze tomiki uznano za sensację, wydał je „Czas Kultury”, któremu szefował Rafał Grupiński. Ale szybko zaczął oddalać się od tego świata.

Już wtedy zauważyłem, że to środowisko literackie tak trochę „kląska”. To są takie słowicze trele, słodkie, ale co raz słabsze. Bez świeżego powietrza bazaru, kultura nie ma szans

– wspomina.

Po 2010 r. nazywa siebie „sektą smoleńską”. Konformizm elit III RP uznał za stan nie do zniesienia. Dziś mówi:

Myślę, że to co wyprawia z nami UE, to taka siłowa transfuzja. Przepompowywanie chorej krwi do zdrowego organizmu. Tak zwana polska inteligencja – tak zwana, bo jej daleko do prawdziwej – po prostu idzie jak cielęta a rzeź. Ufa. To jest jakoś epidemia, amnezja dziwna, która nie potrafi wyciągnąć wniosków, nie pamięta co to jest zależność. Powstała taka melasa, której ani nie można kopnąć w dupę, ani wyrzucić za drzwi. No bo to jest coś nieokreślonego.

Obejrzyj poniżej mocną rozmowę z Maciejem Rembarzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl