Jak napisał w niedzielę w wydaniu internetowym "Der Spiegel", decyzja Gaucka jest "sygnałem przeciwko naruszaniu praw człowieka i prześladowaniu opozycji w Rosji". Według redakcji urząd prezydencki poinformował w ubiegłym tygodniu stronę rosyjską o decyzji. Tygodnik przypomina, że prezydent Niemiec był obecny na igrzyskach letnich w Londynie.
Rzeczniczka prezydenta zwróciła uwagę na brak sztywnych zasad zobowiązujących niemieckich prezydentów do udziału w olimpiadach. Przypomniała, że w 2010 roku ówczesny prezydent Horst Koehler nie uczestniczył w igrzyskach w Vancouver w Kanadzie.
Według "Spiegla" Gauckowi zależy na tym, by jego odmowa nie została uznana za przejaw lekceważenia sportowców. Dlatego głowa państwa przyjmie ich po powrocie z olimpiady 24 lutego w Monachium.
Gauck od objęcia urzędu w marcu 2012 roku nie złożył jeszcze oficjalnej wizyty w Rosji. Wielokrotnie wypowiadał się krytycznie o łamaniu praw człowieka w Rosji i ograniczeniach działalności tam mediów.
Rosjanie będą gospodarzami Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi, która odbędzie się 7-23 lutego 2014 roku.