Laureat Oscara, Zbigniew Rybczyński, złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministra Bogdana Zdrojewskiego. Rybczyński już wcześniej zapowiadał, że (portal niezalezna.pl pisał o tym kilka dni temu) zrzeknie się polskiego obywatelstwa, jeśli Zdrojewski pozostanie szefem resortu kultury.

- Jeśli minister Zdrojewski zostanie i władza będzie to kontynuowała, powstanie jakiś rodzaj układu zamkniętego, to zrzeknę się obywatelstwa polskiego. Co ja mogę więcej zrobić? Jak ja mogę bardziej zaprotestować? – mówił pod koniec października na antenie RMF FM Zbigniew Rybczyński, reżyser, laureat Oscara i były szef Wrocławskiego Studia Filmowego.

- Zostałem oskarżony przez ministra kultury i sztuki, mojego dyrektora generalnego w Centrum Technologii Audiowizualnych - instytucji, którą sam zakładałem. Z jakiego powodu? - zastanawiał się Rybczyński. - Myślę, że powodem tego jest fakt, że dwa lata temu odkryłem olbrzymie malwersacje finansowe w tej wytwórni - dodawał.

- Malwersacje są o wiele większe. To, co ja odkryłem, to był czubek góry lodowej - podsumował reżyser.

Dzisiaj portal gazeta.pl poinformował, że były szef CeTA powiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. przez ministra Zdrojewskiego. Chodzi o  niedopełnienie obowiązku i "niezłożenie we właściwym czasie zawiadomienia o podejrzeniu popełniania przestępstwa przywłaszczenia środków publicznych, które nastąpiło w Centrum Technologii Audiowizualnych".

Zbigniew Rybczyński został laureatem Oscara w 1983 r. za film krótkometrażowy "Tango". Jest absolwentem wydziału operatorskiego łódzkiej filmówki. Tworzył w Polsce i w USA. W 2009 r. podpisał umowę z wrocławską WFF (przekształconą później w CeTA) i przeprowadził się do stolicy Dolnego Śląska.