MAEA i postęp ws. bezpieczeństwa zaporoskiej elektrowni. Kreml stawia jednak warunki

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) od początku wojny na Ukrainie monitoruje sytuacje elektrowni jądrowej w Zaporożu. Naukowcy starają się zapewnić bezpieczeństwo obiektu, aby nie dopuścić do katastrofy, z możliwymi skutkami w Europie. Niedawno szef agencji poinformował o "ważnych postępach" i "konkretnej propozycji" w tej sprawie. Jak się okazuje, władze Kremla mogą na to przystać, ale nie za darmo.

kremlin.ru

Zaporoska Elektrownia Atomowa, największa siłownia jądrowa w Europie, znajduje się na okupowanych przez Kreml terenach obwodu zaporoskiego, który Rosja usiłuje oderwać od Ukrainy. Po rozpoczętej 24 lutego rosyjskiej inwazji elektrownia została zajęta przez agresora, a następnie teren obiektu był wielokrotnie ostrzeliwany. Władze Ukrainy alarmowały, że są to zagrażające bezpieczeństwu rosyjskie prowokacje.

Pod koniec listopada prezes Energoatomu Pter Kottin informował o "oznakach", wskazujących na to, że okupanci przygotowują się do opuszczenia elektrowni. "Po pierwsze, w prasie rosyjskiej zaczęło pojawiać się wiele publikacji, że być może elektrownia jądrowa Zaporoże powinna zostać porzucona, być może powinna zostać przekazana pod kontrolę MAEA. Wiecie, to sprawia wrażenie, jakby się pakowali i kradli wszystko, co tylko znajdą" – mówił w wywiadzie telewizyjnym.

Konkretna propozycja

Z kolei 2 grudnia w rozmowie z La Repubblica szef MAEA przekazał, że dzięki rozmowom udało się poczynić "ważne postępy" w sprawie utworzenia strefy bezpieczeństwa wokół zaporoskiej elektrowni. "Jest konkretna propozycja i ważny postęp w zakresie bezpieczeństwa w ZNPP. Chciałbym jak najszybciej znaleźć rozwiązanie. Naszym celem jest uniknięcie wypadku nuklearnego, a nie stworzenie korzystnej sytuacji militarnej dla jednej lub drugiej strony" - powiedział Rafael Grossi.

Jego zdaniem Rosja i Ukraina uzgodniły "pewne fundamentalne zasady" bezpieczeństwa obiektu. Grossi przekazał także, że wkrótce zamierza spotkać się zarówno z Władimirem Putinem, jak i Wołodymyrem Zełenskim, aby omówić szczegóły.

W czym tkwi haczyk?

Zbliżone do władz Kremla źródła miały przekazać dziennikarzom niezależnego portalu Meduza, że opcja opuszczenia zaporoskiej elektrowni atomowej jest rozważana. Jest jednak warunek. W zamian za wycofanie wojsk, rosyjski rząd oczekuje rzekomo gwarancji nieprzerwanego tranzytu ropy i gazu przez terytorium Ukrainy. Źródła Meduzy twierdzą, że Kreml jest "chętny do zawarcia układu".

„Pompowanie i sprzedaż [ropy i gazu] jest bardzo ważne dla rosyjskiego budżetu”

– bez ogródek stwierdziło bliskie Kremlowi źródło Meduzy, ale oficjalne stanowisko rządu - jakie portal uzyskał w korespondencji z rzecznikiem prasowym prezydenta Rosji - odrzuca takie porozumienie. Dziennikarze przypominają, że przez Ukrainę przebiega południowa nitka rurociągu Przyjaźń, którą ropa trafia na Węgry Słowację, Czechy, Polskę i Niemcy.

 



Źródło: repubblica.it, news.pn, meduza.io, PAP, niezalezna.pl

 

#Energoatom #meduza #Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) #Zaporoska Elektrownia Atomowa

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo