Popierany przez PO prezydent zatrzymany. Jest podejrzewany o przyjęcie łapówki

  

Krakowska prokuratura zatrzymała dziś prezydenta Tarnowa Ryszarda Ścigałę. Na dziś zaplanowano również przesłuchanie go w krakowskiej prokuraturze. Prokuratura nie podaje żadnych bliższych informacji w tej sprawie. Ryszard Ścigała w wyborach w 2010 roku został wybrany na prezydenta jako kandydat bezpartyjny popierany przez Platformę Obywatelską.
 
- Do czasu zakończenia zaplanowanych czynności w tej sprawie nie udzielamy żadnych informacji – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.
 
Potwierdziła jedynie, że prezydent Tarnowa został zatrzymany na polecenie krakowskiej prokuratury.
 
Według mediów prezydent Tarnowa jest podejrzewany o przyjęcie 50 tys. zł łapówki – a sprawa dotyczy budowy odcinka autostrady A4.
 

Krakowska prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące zmowy autostradowej. Na początku września zarzuty w tej sprawie usłyszała pracownica Urzędu Miasta Tarnowa Danuta B., która trafiła na trzy miesiące do aresztu.
 
Postępowanie dotyczy zmowy firm przy przetargu na budowę połączenia autostrady A4 z drogą wojewódzką 977 w Tarnowie. Jak informowała w lipcu prokuratura, jest to wątek zmowy przetargowej ujawniony w toku śledztwa prowadzonego w sprawie budowy tzw. szybkiego tramwaju w Krakowie.
 
Zarzuty zmowy przetargowej w tym wątku usłyszało już poprzednio siedem osób ze spółek wykonujących prace drogowe. Dodatkowo dwie z nich mają zarzuty prania brudnych pieniędzy, a jedna zarzuty związane z przestępstwami przeciwko wiarygodności dokumentów. Cztery osoby z nich zostały tymczasowo aresztowane. Wobec trójki pozostałych podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe w wysokości 200 tys. zł (wobec jednego) i 300 tys. zł (wobec dwóch podejrzanych).

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

2 x 2 = 4? - niekoniecznie. Poseł od „Belzebuba” ma inną teorię. Nobel z matematyki murowany

Arkadiusz Myrcha / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po tekście w "Gazecie Wyborczej" o rzekomej łapówce, jaką miał wręczyć Gerald Birgfellner, w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Austriak ponoć zeznał, że nie wie komu, gdzie i kiedy wręczył łapówkę, ale kontrowersje wzbudził też fakt, że 50 tys. zł miało się znajdować w kopercie. Do grona komentujących kolejny "kapiszon" redakcji z Czerskiej dołączył poseł Arkadiusz Myrcha. Zdaniem polityka Platformy, który wsławił się nazwaniem jednego z "Trzech Króli" Belzebubem, upchnięcie tak dużej kwoty do koperty nie stanowi problemu. Wystarczy 10 banknotów po... 500 zł.

Arkadiusz Myrcha postanowił się włączyć na Twitterze do dyskusji o rzekomej łapówce, opisywanej w "Gazecie Wyborczej". Odpowiadając na wpis posła "Porozumienia", Kamila Bortniczuka, który poddał w wątpliwość, czy jest możliwe włożenie 50 tys. zł do koperty, wpadł na genialny pomysł. 

Polityk Platformy - prywatnie mąż posłanki Kingi Gajewskiej - chcąc udowodnić karkołomną tezę opisaną w "Wyborczej" podpowiedział, jak można to zrobić - wystarczy włożyć do koperty 10 banknotów po... 500 zł.

Prawdopodobnie, kiedy już emocje opadły, albo też poseł wspomógł się kalkulatorem i stwierdził, że wówczas kwota byłaby dziesięciokrotnie niższa - tweet Myrchy został usunięty. 

Mimo usunięcia wpisu, rachunkowa wpadka młodego posła totalnej opozycji była żywiołowo komentowana.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl