Krzysztof Wyszkowski dla Niezalezna.pl: Jak można z ubeckim rodowodem pójść do sądownictwa?

Komunizm był antycywilizacją. To nie jest uczestnictwo w gangu czy inne kryminalne przestępstwo. To uczestnictwo w antycywilizacji - fundamentalne sprzeciwienie się wszystkiemu, co ludzkie. Tym bardziej w sądownictwie… Ta sprawa nie może mieć przedawnienia - tak o sędzim Józefie Iwulskim mówi portalowi niezalezna.pl Krzysztof Wyszkowski, znany opozycjonista z czasów PRL.

Fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

- Jestem oburzony trwaniem tej funkcji. To człowiek, który już dawno powinien być wyrzucony na zbity pysk z sądownictwa. Już nie chodzi nawet o stan wojenny, a samo jego pochodzenie. Jak można z ubeckim rodowodem pójść do sądownictwa? To przypomina czasy stalinowskie. Niewyobrażalny skandal - mówi portalowi niezalezna.pl opozycjonista z czasów PRL Krzysztof Wyszkowski, pytany o motywy podpisania apelu do sędziego Iwulskiego.

Przypomnijmy: blisko 70 opozycjonistów z całej Polski podpisało się pod apelem, by sędzia Józef Iwulski „zrzekł się immunitetu i zaprzestał orzekania do czasu, gdy podda się pod osąd niezawisłego sądu wolnej Polski”. List opublikowała piątkowa „Codzienna”. O sprawie szeroko informują ogólnopolskie media.

Na uwagę, że Iwulski jest sędzią Sądu Najwyższego od 1990 roku, Wyszkowski odpowiada:

„to jedno ze znamion skali upadku sądownictwa. Rozumiem, że komuna go trzymała, choć i to nie było do końca akceptowane. Potem był już dinozaurem sądownictwa".

Pytany o „nieskazitelny charakter” (ustawowy wymóg wobec sędziego SN - art. 30. Ustawy o Sądzie Najwyższym), Wyszkowski parska śmiechem:

„za wysokie progi na współczesne sądownictwo. Wyrzucenie Iwulskiego z Sądu Najwyższego mogłoby być listkiem figowym, którym przykryliby inne rażące braki. Jego obecność to jednak niespotykana bezczelność”.

Wyszkowski jest za wydawaniem wyroków wobec przewinień popełnionych jeszcze przed wolną Polską.

- Komunizm był antycywilizacją. To nie jest uczestnictwo w gangu czy inne kryminalne przestępstwo. To uczestnictwo w antycywilizacji - fundamentalne sprzeciwienie się wszystkiemu, co ludzkie. Tym bardziej w sądownictwie… Szczyt wszystkiego. Ta sprawa nie może mieć przedawnienia - konkluduje.



Józef Iwulski zaczął orzekać pod koniec lat 70. w Krakowie, później wydawał wyroki także w warszawskich sądach wojskowych. Sędzia noszący mundur na sali rozpraw, powiązany z WSW, czyli wojskową bezpieką, przez długie lata orzekający w komunistycznym reżimie. Także w stanie wojennym. W 1982 r. skazał Leszka Wojnara, wtedy 21-letniego robotnika - Iwulski podpisał wyrok 3 lat więzienia za roznoszenie ulotek.

Za to Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu chce pociągnąć Iwulskiego do odpowiedzialności.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo