Rząd inwestuje w transport wodny. "Naszym poprzednikom brakowało odwagi"

Premier Mateusz Morawiecki, który odwiedził Januszkowice w woj. opolskim, gdzie trwa budowy stopnia wodnego na Odrze, powiedział, że "kolejne miliardy złotych muszą zostać przeznaczone na rzecz inwestycji w udrożnienie Odry". Szef rządu podkreślił, że Polska w dalszym ciągu w niewielkim stopniu korzysta z transportu wodnego, który jest tani i ekologiczny.

twitter.com/PremierRP

Szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk wraz z premierem Mateuszem Morawieckim odwiedził w niedzielę Januszkowice w woj. opolskim, gdzie trwa budowa stopnia wodnego na Odrze.

"Warto zwrócić uwagę na Odrę jako szlak wodny, który mógłby być dla nas doskonałym miejscem, w którym korzystamy z transportu"

- mówił w Januszkowicach (woj. opolskie) w miejscu budowy stopnia wodnego na Odrze Mateusz Morawiecki.

Jednocześnie przyznał, że Polska w niewielkim stopniu korzysta z transportu wodnego, co jest wynikiem wieloletnich zaniedbań.

Szef rządu podkreślił, że budowa stopnia wodnego w Januszkowicach to 200 mln zł, a na Opolszczyźnie prowadzone są dalsze inwestycje związane z ubożeniem Odry warte 750 mln zł.

"Kolejne miliardy muszą zostać przeznaczone na rzecz inwestycji w Odrę"

- podkreślił szef rządu, dodając, że inwestycje zostały zaplanowane kilka lat temu i będą konsekwentnie realizowane.

Według szefa rządu takie inwestycje jak w Januszkowicach to "trzy pieczenie na jednym ogniu". Są one po pierwsze ważne dla gospodarki. "Bo transport wodny jest najbardziej ekologiczny i jest też najtańszy, i większym stopniu będziemy z niego korzystać" - podkreślił premier. Po drugie, takie inwestycje - jak mówił szef rządu - są ekologiczne, gdyż zmniejsza się intensywność transportu na drogach, czy na kolei. Poprzez budowę przepławek ryby mogą też migrować po rzece.

Mateusz Morawiecki dodał, że trzecim elementem takich inwestycji jest zapewnienie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Przypomniał, że niedawno zakończona została budowa suchego zbiornika w Raciborzu, który zabezpiecza m.in. Wrocław. Podkreślił, że jeśli obecnie pojawiłaby się taka woda jak 25 lat temu (powódź z 1997 roku - red.), to mieszkańcy tej części Polski byliby bezpieczni.

"Rząd PiS dotrzymuje słowa"

Adamczyk podkreślił, że rząd realizuje i angażuje się w inwestycje oraz przedsięwzięcia, które mają poprawić bezpieczeństwo na drogach.

"Kolejny raz rząd PiS dotrzymuje słowa poprzez realizację tych inwestycji. Wiemy, że jeszcze dwie inwestycje będą w tej perspektywie. Kolejne dwie już za dwa, trzy lata i będziemy mieli udrożniony cały ciąg transportowy między Gliwicami a Wrocławiem"

- mówił minister.

Podkreślił, że rozwój infrastruktury wodnej odciąży transport drogowy.

"Czwarta klasa żeglowności, wielkie barki przewożące towary to odciążenie dla transportu drogowego szkodliwego dla środowiska, także transportu kolejowego, który nazywamy zielonym transportem. Ale tak naprawdę zielonym transportem jest transport wodny"

- dodał.

Minister zapewnił też, że zostanie przywrócona równowaga między transportem drogowym, kolejowym i wodnym. Podziękował także rządowi i parlamentarzystom za wsparcie i umożliwienie pozyskania środków finansowych na rozwój infrastruktury. "Naszym poprzednikom brakowało odwagi, żeby podjąć olbrzymi wysiłek finansowy i inwestycyjny. Nam tej odwagi nie brakuje" - podkreślił Adamczyk. 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo