Na szczycie NATO w Madrycie wzmocnimy naszą wysuniętą obronę; wzmocnimy nasze grupy bojowe we wschodniej części Sojuszu do poziomu brygady - powiedział Stoltenberg. Zapowiedział też zwiększenie zdolność NATO do działania w sytuacjach kryzysowych i konfliktowych. W tym kontekście wymienił m.in.: większe ilości sprzętu i zapasów zaopatrzenia wojskowego, wzmocnienie obrony powietrznej i dowodzenia, ulepszenie planów obronnych z siłami przydzielonymi do obrony konkretnych sojuszników.
"Aby to zrobić, będziemy musieli więcej zainwestować. Dzisiaj publikujemy nowe dane dotyczące wydatków na obronę. Pokazują, że rok 2022 będzie ósmym z rzędu rokiem wzrostów (wydatków na obronność) wśród europejskich sojuszników i Kanady. Do końca roku (kraje sojusznicze) zainwestują dodatkowe ponad 350 mld dolarów"
- wskazał.
Dziewięciu sojuszników osiąga – lub przekracza – cel 2 proc. PKB. "Dziewiętnastu członków Sojuszu ma jasne plany, aby osiągnąć ten cel do 2024 r. A kolejnych pięciu ma konkretne zobowiązania, aby go zrealizować w późniejszym terminie. Dwa procent jest coraz częściej uważane za podstawę, a nie górny próg. Zgodzimy się też, by razem więcej inwestować w NATO. Z korzyścią dla naszego bezpieczeństwa" - wskazał.
"Polska to jeden z największych sojuszników w NATO. Już teraz inne państwa sojusznicze, zwłaszcza Stany Zjednoczone, są wyraźnie obecne w Polsce. Ma teraz miejsce proces, w którym sprawdzamy, jak możemy jeszcze bardziej zwiększyć tę obecność"
- oznajmił Stoltenberg.
Kryzys żywnościowy, wywołany przez Rosję, będzie bez wątpienia jednym z tematów rozmów na rozpoczynającym się we wtorek szczycie NATO w Madrycie - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.
"Jest to istotna sprawa dla NATO, a niektóre z państw sojuszniczych są zaangażowane w wysiłki na rzecz znalezienia rozwiązania"
- przypomniał Stoltenberg.
"Oczywiście, najłatwiejszym sposobem na zakończenie tego (kryzysu) byłoby zakończenie wojny przez prezydenta Putina. Ponieważ wzrost cen żywności nie jest wynikiem sankcji, lecz wojny i rosyjskiej blokady ukraińskich portów, która doprowadziła do zmniejszenia eksportu żywności, ziarna i poważnych konsekwencji, jak wzrost cen żywności na całym świecie"
- dodał Norweg.