Tajemnicze zjawisko z olbrzymią siłą odpychania. Co ciekawe - to gigantyczna pustka

Wszechświat jest jedną wielką tajemnicą. Niektóre zjawiska trudno zrozumieć, a jeszcze trudniej wyjaśnić. Chodzi np. o te, które istnieją, ale są nicością. Nie jest możliwe określenie ich rozmiaru ani czasu, kiedy powstały. Wiadomo jednak, że oddziałują na galaktyki. Jednym takich zjawisk jest tzw. odpychacz dipolowy — ogromna międzygalaktyczna pustka, która napiera na naszą galaktykę - Drogę Mleczną.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/StockSnap
  • Wszechświat nie składa się wyłącznie z planet, gwiazd oraz galaktyk. Są to również puste przestrzenie, z których największe mają średnicę ponad 300 mln lat świetlnych.
  • Jedna z tego typu przestrzeni znajduje się niedaleko naszej galaktyki — Drogi Mlecznej. Eksperci twierdzą, że oddziałuje na nią z ogromną siłą, odpychając ją z kierunku supergromady, która jest skupiskiem setek tysięcy galaktyk.
  • Nie jest wiadomo w jaki sposób i kiedy powstała ta pustka. Nie wiadomo nawet, czym ona tak naprawdę jest. W kosmologii określa się ją jako "odpychacz dipolowy".

W myśl artykułu serwisu Space.com, odpychacz dipolowy to nic innego jak naturalna konsekwencja procesu formowania się struktur, który zachodzi we wszechświecie już od 13,8 mld lat. Jego istotą jest... pustka charakteryzująca się ogromną siłą odpychania.

"Gdyby centrum Drogi Mlecznej było miastem..."

Długi okres, prawda? To właśnie tyle - mniej więcej - lat liczy sobie Droga Mleczna — galaktyka, wokół której centralnej części krąży Układ Słoneczny. Space.com pisze - "gdyby centrum Drogi Mlecznej było miastem, żylibyśmy na przedmieściach, około 25 tys. do 30 tys. lat świetlnych od centrum miasta". Nasza galaktyka jest przez cały czas odkrywana przez naukowców. Wiele jej tajemnic pozostaje wciąż tylko tajemnicą...

Wiadomo jednak, że za Drogą Mleczną znajduje się kilka innych galaktyk (m.in. Andromeda i Triangulum). Nasze trzy galaktyki oraz kilkadziesiąt galaktyk karłowatych łączą się, w rezultacie tworząc Grupę Lokalną. W niedalekiej odległości od niej znajduje się Gromada w Pannie, czyli masywna kula ponad tysiąca galaktyk, odległa o 60 mln lat świetlnych od nas. Wspomniana wyżej Grupa Lokalna oraz inne grupy w tej samej części kosmosu nie są częścią samej Gromady Panny, należą raczej do większej struktury znanej pod nazwą Supergromada w Pannie.

Pustki w kosmosie, Supergromada - co to oznacza?

Na pytanie - "czym są Supergromada oraz kosmiczne pustki?" odpowiedział astrofizyk Paul Sutter w swoim artykule opublikowanym na Space.com.

"Supergromady są jak piana, którą widzisz, gdy dodajesz do kąpieli zbyt dużo mydła. Po prostu nadajemy różnym częściom tej sieci piankowej fajne nazwy. Ale pomiędzy tymi wszystkimi kawałkami piany są rozległe, puste obszary. W twojej wannie te puste kieszenie same w sobie są bańkami mydlanymi. W kosmologii są to wielkie kosmiczne pustki"

— tłumaczy astrofizyk.

Każda supergromada posiada swoją własną kosmiczną pustkę. Średnica największych z tych pustek to około 300 mln lat świetlnych. Z kolei Supergromady mają bardzo dużą siłę przyciągania. Każda galaktyka, w tym nasza Droga Mleczna, zmierza w ich kierunku. Jednak siła przyciągania to, jak twierdzą astrofizycy, za mało, by wyjaśnić dużą prędkość, z jaką Droga Mleczna "pędzi" w kierunku supergromady. Tu potrzebna jest jeszcze dodatkowa siła odpychająca galaktykę z drugiej strony. Paul Sutter uważa, że jest to właśnie odpychacz dipolowy, czyli owa tajemnicza ogromna pustka, która z jednej strony silnie odpycha naszą galaktykę w kierunku supergromady. Widniejąc jako "nicość", nie ma własnej siły przyciągania, co oznacza, że cokolwiek znajdzie się w pobliżu tej "dziury", będzie miało tendencję do oddalania się od niej.

 


Źródło: niezalezna.pl, space.com, komputerswiat.pl

#galaktyka #Droga Mleczna

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo