Kabaretowa scena z udziałem dyktatora. Łukaszenka uczy dzieci... jak otwierać butelki

Podczas wczorajszego spotkania Łukaszenki z białoruskimi pionierami doszło do komicznej sceny. Dyktator instruował dzieci, w jaki sposób... otwierać butelki. Sam dał nawet pokaz, okraszony gromkimi brawami.

Puł Pierwogo [screenshot]

Dyktator reżimu w Mińsku, Aleksandr Łukaszenka, spotkał się wczoraj z białoruskimi dziećmi młodzieżą z okazji obchodów 100-lecia ruchu pionierskiego. 

- W waszych rękach jest przyszłość ojczyzny i wy powinniście bronić swoją ojczyznę. Nigdzie, tak jak na swojej ziemi, nie będzie wam lepiej

- perorował Łukaszenka.

Podczas spotkanie z młodzieżą nie uciekał od wątków politycznych, twierdząc, że "otrzymuje informacje", jakoby część protestujących przeciwko sfałszowanym wyborom w 2020 r. "chce naprawdę wrócić do domu, ale nie wiedzą jak".

Nie brakowało również opowieści Łukaszenki o latach swojego dzieciństwa i działalności w ruchu pionierskim, a także napomnień, "by odłożyć telefony i zająć się prawdziwym życiem".

Łukaszenka poparł również inicjatywę "lekcji pamięci" o "Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej" i - jak podaje portal belta.by - "zgodził się pełnić funkcję nauczyciela".

Spotkanie z pionierami przeszłoby bez echa, gdyby nie pewna scena, która rozegrała się w trakcie jego trwania.

Łukaszenka zwrócił uwagę, że jeden z chłopców ma problem z otwarciem butelki soku. Poprosił go do siebie i... poinstruował, jak powinien otwierać butelkę. Potrząsnął nią, stuknął w denko i otworzył przy gromkim aplauzie zgromadzonych na sali.

- Tymczasem na Białorusi, Aleksandr Łukaszenka miał pracowity dzień, pokazując dzieciom, jak otworzyć butelkę soku - skomentował zdarzenie dziennikarz BBC, Francis Scarr.  

 


Źródło: belta.by, niezalezna.pl,

#świat

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo