Od lat 90. XX w. do połowy drugiej dekady XXI w. turecki przemysł obronny koncentrował się na takich celach, jak wyznaczanie planów strategicznych czy stworzenie samowystarczalnego własnego przemysłu. W ostatnich latach sektor ten nabrał rozpędu, zmierzył się z istniejącymi brakami i problemami, rozwiązał je. Bardzo umocnił się, został poważnie rozbudowany i dokonał eksportowej ekspansji.
Dwie dekady skokowego wzrostu – garść danych
Dwa ważne wyzwania – walka z terroryzmem i nieudana próba zamachu stanu – ukształtowały priorytety tureckiego przemysłu obronnego. Przejdźmy do konkretów:
− obroty przemysłu obronnego i lotniczego o wartości 1 mld dol. w roku 2002, osiągnęły 11−13 mld dol. w 2020 r.;
− eksport produktów obronnych i lotniczych, który w 2002 r. wynosił zaledwie 248 mln dol., w 2019 r. przekroczył 3 mld dol.;
− w 2002 r. realizowano 66 projektów obronnych, w 2020 r. ich liczba zbliżyła się do 700;
− o ile w 2002 r. całkowity budżet przeznaczony na projekty obronne wynosił 5,5 mld dol., o tyle w 2022 r. będzie to już około 60 mld dol.;
− na liście największych przedsiębiorstw obronnych świata przed dwiema dekadami znajdowały się tylko dwie firmy tureckie, obecnie jest ich siedem.
Sukcesy militarne Turcji na Bliskim Wschodzie i Kaukazie Południowym
Popyt na turecki przemysł obronny stale rośnie. Jednym z jego znaków firmowych są produkowane w Turcji bezzałogowe samoloty bojowe (UCAV). Drony te wykazują się wysokimi zdolnościami bojowymi, a wprowadzenie specjalnej doktryny pozwalającej na wykorzystanie UCAV w walce konwencjonalnej umożliwiło Turcji osiągnięcie kluczowych sukcesów militarnych w skomplikowanych sytuacjach geopolitycznych w Libii, Syrii i Azerbejdżanie przeciwko siłom wspieranym przez Rosję, a ostatnio na Ukrainie wprost przeciwko Rosji. Ten znaczący wkład Turcji w poprawę wyników militarnych sojuszników przyniósł Ankarze większe wpływy na arenie międzynarodowej. Zaowocowało to wzrostem popytu na pojazdy UCAV i zawarciem kolejnych sojuszy lub rozbudową baz wojskowych.
W analizie tej nie może jednak zabraknąć opisu ograniczeń, z jakimi musi się mierzyć turecki przemysł obronny. Odnotowuje on gwałtowny wzrost popytu i inwestycji, problemem jednak jest uzależnienie od dostawców zagranicznych. Aby Turcja mogła zapewnić sobie solidne zaopatrzenie, musi zminimalizować zależność od dostaw zagranicznych. Import sprzętu wojskowego, a w niektórych dziedzinach także technologii, budzi coraz większe obawy analityków. Wiąże się to z faktem, że po stronie zagranicznych kontrahentów istnieje deficyt doświadczenia i wiedzy fachowej w zakresie sprzętu i technologii niezbędnych dla realizowanych projektów. Jeśli ma zostać osiągnięty cel samowystarczalności, poleganie na zagranicznych projektach poprzez wprowadzanie zmian na miejscu wydaje się nie do utrzymania w dłuższej perspektywie.
Znaczenie tureckiego przemysłu obronnego dla bezpieczeństwa europejskiego
Turecki wkład w bezpieczeństwo europejskie rozpoczyna się od relacji, jakie istnieją między tureckim przemysłem obronnym a systemem obronnym UE. W tym miejscu warto dokonać porównania priorytetów obronnych UE z tym, co oferuje Turcja, jeśli chodzi o główne cele bezpieczeństwa.
1. Turcja graniczy z państwami, które mają kluczowe znaczenie dla przyszłej i obecnej pozycji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie;
2. Duża liczba ludności (86 mln w 2022 r.) czyni z Turcji ważną siłę regionalną;
3. Armia turecka jest drugą co do wielkości stałą armią w NATO i dziewiątą co do wielkości na świecie, dlatego może mieć decydujące znaczenie w wypełnianiu luki między możliwościami a oczekiwaniami (np. w zakresie strategicznego transportu lotniczego i morskiego), co może mieć wpływ na europejską politykę bezpieczeństwa i obrony;
4. Turcja wniosła znaczący wkład w międzynarodowe działania pokojowe wspierane przez ONZ, systematycznie dostarczając swoich żołnierzy.
Te konkretne fakty przekładają się na bezpośredni udział Turcji w bezpieczeństwie europejskim. Dostarczanie wojska na misje UE może być dowodem silnego zaangażowania Turcji w jedność wojskową Europy. Wkładem tureckiego przemysłu obronnego są także samoloty i struktury dowodzenia, które zostały już zaoferowane siedmiu misjom UE.
Wkład Turcji w ukraińskie działania obronne w wojnie z Rosją
Trwająca na Ukrainie wojna z pewnością przyczyniła się do rozwoju w przemyśle obronnym. Pomoc dla Ukrainy, także w postaci broni, to wciąż bardzo gorący temat. Jednak już na początku 2021 r., kiedy świat był bardziej zaniepokojony pandemią i nie zanosiło się na wojnę w Europie, wysocy rangą urzędnicy ukraińscy oświadczyli, że Ukraina jest zainteresowana wzmocnieniem swoich zdolności obronnych poprzez włączenie tureckiego sprzętu wojskowo-technicznego. Ponadto zadeklarowano, że kolejnym etapem współpracy turecko-ukraińskiej w dziedzinie przemysłu obronnego będzie wspólna produkcja bezzałogowego samolotu uderzeniowego Akinci z silnikiem dostarczonym przez ukraińską firmę Ivchenko-Progress.
Na początku lutego 2022 r., kiedy świat przeżywał niepokój, czy w najbliższym czasie nie dojdzie do kolejnej wojny, rządy przygotowywały się do takiej ewentualności, a z mediów napływały informacje, że wizyta prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana w Kijowie zaowocowała wzmocnieniem strategicznych relacji między obydwoma państwami, ponieważ podpisano liczne dwustronne umowy. Najważniejsze z nich to długo oczekiwana umowa o wolnym handlu oraz porozumienie dotyczące sektora obronnego, torujące drogę do produkcji na Ukrainie wysoko ocenianych tureckich dronów.
Zaraz potem, rankiem 24 lutego 2022 r., Rosja zaatakowała Ukrainę. Z punktu widzenia przemysłu obronnego tureckie drony odniosły sukces, przyczyniając się do zniszczenia rosyjskich celów. Przełożyło się to nie tylko na pomoc Ukrainie, ale także na pokazanie, jakim sojusznikiem jest członek NATO – Turcja.
Wkład Turcji polegający na sprzedaży uzbrojonych dronów Ukrainie za pośrednictwem prywatnych firm może doprowadzić do pojawienia się pewnych oczekiwań po stronie tureckiej. Jednym z nich może być żądanie zniesienia przez USA embarga na turecki przemysł obronny. Drugim – zwiększenie zamówień na produkty tureckiego przemysłu obronnego. Wreszcie ocenia się, że udział Turcji w toczącej się wojnie przywróci Turcję do programu produkcji F-35 i doprowadzi do większego zaangażowania w strukturach NATO.
Niniejszy tekst zawiera obszerne fragmenty artykułu pt. „Turkish Defense Industry and its Success – General Overview”, który jutro ukaże się w tureckim dzienniku „Daily Sabah”, wydawanym w języku angielskim. Nadtytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji „Gazety Polskiej Codziennie”.