Europosłowie proponują: Odbudujmy Ukrainę z pieniędzy rosyjskich oligarchów!
W liście do szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela, przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen i szefa dyplomacji UE Josepa Borrella 45 posłów różnych frakcji Parlamentu Europejskiego wzywało do wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów do powojennej odbudowy Ukrainy. Wśród pomysłodawców są też politycy z Polski.
Ukraina została zrujnowana w wyniku rosyjskiej agresji
- To jasne, że Ukraina zasługuje na pełną solidarność i pomoc społeczności międzynarodowej w rekonstrukcji kraju po zwycięskiej wojnie, jednak za zbrodnie i zniszczenia powinien w pierwszej kolejności zapłacić agresor
- napisano w liście.
"Pieniądze należące do tych, którzy korzystają z bycia częścią kremlowskiego systemu, powinny zostać użyte do złagodzenia strat wyrządzonych przez rosyjską inwazję"
- ocenili europosłowie.
Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego: Anna Fotyga, Dominik Tarczyński, Ryszard Legutko, Radosław Sikorski, Jadwiga Wiśniewska, Beata Mazurek, Jarosław Kalinowski, Jerzy Buzek, Zbigniew Kuźmiuk, Beata Szydło, Elżbieta Rafalska, Krzysztof Hetman, Jacek Saryusz-Wolski, Andrzej Halicki, Bogdan Rzońca, Joanna Kopcińska, Izabela Kloc, Kosma Złotowski, Grzegorz Tobiszowski, Anna Zalewska, Joachim Brudziński, Witold Waszczykowski, Zdzisław Krasnodębski, Beata Mazurek, Beata Kempa, Patryk Jaki oraz Elżbieta Kruk.
My, świadomi obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, uznający praworządność za fundament wspólnoty, wzywamy do podjęcia działań w obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego – jednego z najważniejszych filarów państwa prawa.