Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Chciała pojechać po rannego siostrzeńca. Lekarka z Kijowa zginęła w drodze powrotnej

14 letni Arsen zginął w wyniku rosyjskiego ataku z użyciem szrapneli. Z powodu ostrzału - karetka nie mogła do niego dotrzeć. Jego ciotka, lekarka dziecięca, pojechała po Arsena. Kiedy wracała do Kijowa, zaatakowano jej samochód. Zginęła na miejscu - to historia, jaką dzisiaj przytacza ukraińskie MSZ.

Autor:

"14-letni Arsen zginął w wyniku rosyjskiego ataku z użyciem szrapneli. Z powodu ostrzału - karetka nie mogła do niego dotrzeć. Jego ciotka, lekarka dziecięca, pojechała po Arsena. Kiedy wracała do Kijowa, zaatakowano jej samochód. Zginęła na miejscu. Ich krewni nie mogą zabrać ich ciał - teren ten jest bowiem zablokowany przez Rosjan" - poinformowało na Twitterze rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

O śmierci lekarki Mariny Kałabiny pisały również polskie media. Kilka lat temu uczyła się ona w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Kobieta była anestezjologiem.

O jej śmierci minister zdrowia Ukrainy poinformował we wtorek, 1 marca. Jej samochód został ostrzelany w drodze z Kuchariwa do Kijowa.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat