Monika Hojnisz-Staręga dwa niecelne strzały od medalu w biathlonie. Dramat Tandrevol

Monika Hojnisz-Staręga zajęła dziewiąte miejsce w olimpijskim biegu biathlonistek na 10 km na dochodzenie. Złoty medal - już trzeci w igrzyskach w Pekinie - zdobyła Norweżka Marte Olsbu Roeiseland. Druga była Szwedka Elvira Oeberg, a trzecia rodaczka triumfatorki Tiril Eckhoff. Dramat na trasie przeżyła Ingrid Landmark Tandrevol.

fot. facebook.com/hojnisz.monika

Hojnisz-Staręga wcześniej była 20. na dystansie 15 km oraz 16. w sprincie na 7,5 km. Na podstawie wyników uzyskanych w tym ostatnim ustalono kolejność i różnice czasowe na starcie do niedzielnej rywalizacji. Polka w pierwszym strzelaniu popełniła dwa błędy, ale później już się nie pomyliła i finiszowała na dziewiątej pozycji. Tym samym może być pewna udziału w wyścigu ze startu wspólnego.

31-letnia Olsbu Roeiseland, która spudłowała tylko raz na 20 strzałów, wygrała zdecydowanie. Drugą na mecie mecie Oeberg, która z tej pozycji ruszyła na trasę i spudłowała trzykrotnie, wyprzedziła o ponad półtorej minuty.

Dramat Tandervold

Jeszcze po ostatnim strzelaniu trzecia była Norweżka Ingrid Landmark Tandrevold, ale na finiszowym podbiegu całkowicie osłabła i wolnym krokiem ukończyła zmagania jako 14. Za linią mety pomocy udzielili jej lekarze.

Z powodu przeziębienia nie wystąpiła Anna Mąka. Trenerzy uznali, że lepiej oszczędzać ją przed sztafetą.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#biathlon #Pekin 2022 #Monika Hojnisz-Staręga

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo