Rolnik skorzysta na zmianach? Kowalczyk nie ma wątpliwości: „Polski Ład” rozwiązuje wiele problemów

Rolnik przechodzący na emeryturę nie będzie już musiał sprzedawać swojego gospodarstwa - wynika ze zmian, które niesie Polski Ład, które przybliżył wicepremier Henryk Kowalczyk. Minister rolnictwa w rozmowie z Michałem Rachoniem w TVP Info podkreślał też inne ważne dla gospodarstw zmiany, jak emeryturę rolniczą bez podatków, wyrównanie dopłat do średniej europejskiej, czy spełnienie większości postulatów strajkujących rolników. Przykładowo wyrównanie dopłat obiecywały kolejne rządy od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, ale udało się to dopiero w obecnej perspektywie budżetowej.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Ułatwić życie rolnikom

Jedna z najważniejszych zmian, które wprowadza "Polski Ład" na wniosek ministerstwa rolnictwa, dotyczy przechodzenia na emeryturę. Dotąd rolnik, który chciał na nią przejść, musiał pozbyć się swojego gospodarstwa. Po zmianach nie będzie takiego obowiązku. Jak tłumaczył Rachoniowi wicepremier Kowalczyk, jest to odpowiedź na wyzwania demograficzne polskiej wsi, gdzie coraz rolnicy nie mają potomków, zainteresowanych przejęciem gospodarstwa. Ponadto wyrównana ma być pewna niesprawiedliwość, gdyż w innych branżach po przejściu na emeryturę można było do niej dorobić, a rolnik takiej możliwości nie posiadał - jako jedyny w polskim systemie podatkowym.

Henryk Kowalczyk wyjaśniał również, jakie zapisy Polskiego Ładu dotyczą także rolników.

Rozwiązania, które dotyczą podatkowego Polskiego Ładu, to jest emerytura tak naprawdę bez podatku. To jest dosłownie realizacja tego hasła, dlatego, że Polski Ład ogólny dla wszystkich, pozwala na to, że bez podatku mamy kwotę wolną 30 tysięcy złotych. Emerytury rolnicze w ciągu roku nie przekraczają tej kwoty, a więc praktycznie wszystkie emerytury rolnicze są wolne od podatku

- podkreślił Kowalczyk.

Wielu aktywnych zawodowo rolników już korzysta z innego wsparcia. To jest m.in. wyrównanie dopłat do średniej europejskiej. Niestety jeszcze nie na wszystkie gospodarstwa, ale do 50 hektarów 

- dodał.

Dopłata ta w niektórych przypadkach wynosi 102 procent średniej Unii Europejskiej. W tym celu uruchomiono także budżet krajowy, przeznaczając na ten cel 400 milionów złotych rocznie. "Wreszcie możemy dotrzymać słowa, które obiecywane przecież było rolnikom już wiele, wiele lat temu" - przyznał wicepremier.

Większość postulatów spełnionych

Henryk Kowalczyk pytany był także o protesty rolników - ostatni z nich odbył się wczoraj w województwie zachodniopomorskim.

Protesty ogólnie zaprzestały, tylko jedyny odbył się w województwie zachodniopomorskim. Dotyczył sześciu postulatów - pięć jest spełnionych, ale szósty nie może być spełniony w pełni. Dlatego, że tam rolnicy oczekują, że na podstawie wniosku o wypłatę odszkodowań suszowych, będzie to odszkodowanie wypłacone. Tego zrobić nie mogę. Rozmawiałem, spotykałem się z rolnikami, tłumaczyłem, że musi być udowodniona susza i udowodniona strata. No bo to, jakby na podstawie wniosku ktoś napisał "poniosłem straty, ale nie mam udowodnionych strat, proszę o pieniądze z tego tytułu". Sporo żeśmy zrobili, ale nie może być tak, że na podstawie tylko wniosku bez dowodu. Rolnicy to wiedzą, jest powołany zespół, który pracuje

- tłumaczył gość programu "Jedziemy".

Oczywiście jest też trudna sytuacja, jeśli chodzi o rynek nawozów. Niestety więcej nie da się zrobić, bo cena gazu spowodowała zrujnowanie tego rynku. To jest rzeczywista przyczyna, na którą rolnicy mogą się denerwować i tutaj się nie dziwię

- przyznał wicepremier.

 


Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

#Polski Ład #Henryk Kowalczyk #rolnictwo #emerytury rolnicze #dopłaty dla rolników

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo