Rok zmian na rynku aptek?

W środowisku aptecznym wiele mówi się, że mijający 2021 rok był dla farmaceutów przełomowy. Rozpoczął się od trzęsienia ziemi w Inspekcji Farmaceutycznej i zmiany Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Również w tym roku weszła w życie Ustawa o zawodzie farmaceuty, która w wielu aspektach zmieniła pracę farmaceutów. Nowe regulacje prawne narzuciły przedsiębiorcom i kierownikom aptek kolejne obowiązki, ale też umożliwiły świadczenie usług w aptekach.

mat. pras.

Do końca roku farmaceuci zaszczepią w 1200 aptecznych punktach szczepień ponad 1 milion Polaków. Biorąc pod uwagę, że apteczne punkty szczepień ruszyły pełną parą dopiero od sierpnia tego roku, to jest to wynik bardzo zadowalający i pokazujący, jaki potencjał drzemie w aptekach i pracujących w nich farmaceutach. Zmiana wizerunku apteki z punktu typowo handlowego na placówkę realizującą zadania z obszaru ochrony zdrowia to na pewno krok w dobrą stronę. A czy z powodu wspomnianych zmian jest lepiej dla pacjenta?

Czy tak wiele się zmieniło?

Nadal aptekarze ścierają się z wieloma problemami. Niejasne przepisy dotyczące wystawiania i realizacji recept – pomimo e-recepty, Internetowego Konta Pacjenta i szeroko pojętej informatyzacji to pacjent przy okienku nigdy nie jest pewny, że otrzyma przepisane leki. Również w e-receptach zdarzają się błędy, które powodują, że bez interwencji lekarza farmaceuta musi zmniejszyć liczbę wydanych opakowań lub wręcz odmówić wydania leku. Nadal farmaceuci są obarczeni ogromem biurokracji i zamiast skupić się na pacjencie, wiele czasu spędzają na tzw. papierkowej robocie. Nadal rosną w siłę hurtownie farmaceutyczne, które rozwijając sieć aptek partnerskich, monopolizują w ten sposób rynek. Nadal liczba aptek ciągle spada i na mapie Polski jest coraz więcej miejscowości, gdzie nie ma lub została tylko jedna apteka. Niestety, nadal niektórzy inspektorzy farmaceutyczni poprzez sposób prowadzenia postępowań administracyjnych i swoje decyzje robią wszystko, aby liczba działających aptek w naszym kraju była jak najmniejsza.

Czy istnieje lekarstwo dla rynku aptecznego?

Jednym z leków na poprawę sytuacji aptek ogólnodostępnych i farmaceutów na pewno są nowe usługi opieki farmaceutycznej wdrażane w aptekach. Nowe serwisy w aptekach będą z korzyścią dla pacjentów, dla których fachowa wiedza farmaceuty będzie łatwiej dostępna. Zainwestowanie w swoje placówki i uruchomienie nowych usług na pewno nie będzie łatwe, ale przy wsparciu solidnych partnerów na pewno mniej bolesne.

W ostatnich latach na rynku aptecznym powstało kilka atrakcyjnych programów franczyzowych, które umożliwiły młodym i zaangażowanym farmaceutom rozpoczęcie własnej działalności i prowadzenie konkurencyjnych placówek. Niestety, nadinterpretacja przepisów prawa przez inspekcję oraz działanie wbrew orzecznictwu UOKiK co do tego, kto może być właścicielem apteki, spowodowało, że nawet farmaceuci stworzeni do prowadzenia aptek boją się rozpoczynać działalność.

Nikt nie chce uwikłać się w wielomiesięczną lub nawet wieloletnią batalię z inspekcją lub sądami. Efekt? Najniższa liczba aptek w Polsce od kilkunastu lat. Dodatkowo tendencję spadkową pogłębia trudna sytuacja ekonomiczna wielu aptek oraz coraz większe trudności rekrutacyjne, co przekłada się na wzrost kosztów prowadzenia apteki.

Co nas czeka?

W najbliższym czasie powinno zmienić się podejście decydentów do farmaceutów i przedsiębiorców prowadzących apteki. Jeżeli farmaceuci nie będą traktowani przez organy administracji publicznej po partnersku, to zapaść rynku aptecznego będzie się pogłębiać. Oczywiście skutki tego dotkną najsłabszych, czyli osoby starsze i chorujących przewlekle. Bez zdecydowanej reakcji Ministerstwa Zdrowia czeka nas spadek dostępności do leków oraz nieustanny wzrost cen całego asortymentu dostępnego w aptece.

Zważając, że już teraz poziom współpłacenia Polaków za potrzebne leki jest jednym z najwyższych w Europie, nie jest to najlepszy trend. 
 

 

 



Źródło: Redakcja

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo