Majchrowski niczym pokerzysta! Igrzyska Europejskie przedmiotem bezprzykładnej licytacji. W tle wielkie pieniądze

Organizacja III Igrzysk Europejskich stała się dla Krakowa szansą na poprawę reputacji po blamażu związanym z nieudanym projektem zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022r. Zaporowe warunki, jakie stawia najdłużej w historii miasta urzędujący prezydent Jacek Majchrowski mogą ponownie doprowadzić do kompromitacji Krakowa, ale także Polski. Jak ustaliła Niezalezna.pl, mimo prężenia muskułów przez Majchrowskiego, III Igrzyska Europejskie jednak się w Krakowie najpewniej odbędą, bo ustalone zostały prawie wszystkie kwestie, które były dotychczas sporne.

zdjęcie ilustracyjne
Autorstwa Biser Todorov - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19641657

W pewnym sensie igrzyska w Krakowie mają już swoją „tradycję”. W przyszłym roku stolica Małopolski miała być gospodarzem zimowych Igrzysk Olimpijskich Kraków 2022, ale na skutek m.in. podejrzeń o korupcję i bezpieczeństwo środków finansowych, które miały być zaangażowane w to wyjątkowe przedsięwzięcie – jednym słowem aferę, z którą był kojarzony mąż posłanki Platformy Obywatelskiej Jagny Marczułajtis i ona sama – impreza w Krakowie się nie odbędzie.

Dla Krakowa i Małopolski pojawiła się szansa na pewien substytut w postaci III Igrzysk Europejskich, o których zdecydowały 22 czerwca 2019 r. w Mińsku narodowe komitety zrzeszone w stowarzyszeniu Europejskich Komitetów Olimpijskich. Okazuje się, że i w tym przypadku pojawiły się problemy, które mogą zaważyć na realizacji ambitnego i ze wszech miar pożądanego nie tylko przez krakusów wydarzenia. 

Urzędujący w fotelu prezydenta od 19 lat Jacek Majchrowski postanowił na organizacji tej międzynarodowej imprezy ugrać coś dla miasta. Nic w tym dziwnego czy niestosownego, jednak wydaje się, że tym razem licytuje zbyt wysoko a to w najgorszym przypadku może skutkować ponownym blamażem. Trudno przecież sobie wyobrazić kolejną „skuchę”, skutkującą rezygnacją z szansy na gigantyczną promocję (za którą idą konkretne pieniądze w perspektywie długofalowej) w postaci międzynarodowej imprezy sportowej tak wielkiej rangi.

Mimo ryzyka, Majchrowski postanowił położyć na szali reputację Krakowa (ale także Polski) stawiając zaporowe warunki, od realizacji których uzależnił podpisanie umowy na organizację igrzysk. Miasto zadeklarowało współorganizację (wraz z województwem małopolskim, Zakopanem, Tarnowem i Krynicą Zdrój) wydarzenia po uzyskaniu rządowych gwarancji finansowych, wspierających nie tylko sportowy, ale i inwestycyjny rozwój miasta. Ratusz zapowiedział, że Kraków nie będzie organizować igrzysk na własny koszt, mimo, że - jak donosi portal krakow.wyborcza.pl – „na pozasportowe inwestycje rząd miał zagwarantować przy okazji igrzysk europejskich grubo ponad miliard złotych”.

Prezydent Jacek Majchrowski podkreślił w środę na sesji rady miasta, że jest „bardzo chętny, aby igrzyska europejskie w Polsce i w Krakowie się odbyły, ale nie mogą się one odbyć na koszt mieszkańców”.

Jak ustaliła Niezalezna.pl, mimo prężenia muskułów przez włodarza Krakowa, III Igrzyska Europejskie jednak się tam najpewniej odbędą, bo ustalone zostały prawie wszystkie kwestie, które były dotychczas sporne. 

W piątek w Ministerstwie Aktywów Państwowych odbyło się spotkanie dotyczące organizacji w Krakowie i Małopolsce III Igrzysk Europejskich z udziałem ministra sportu Kamila Bortniczuka, wiceministra aktywów państwowych Andrzeja Śliwki oraz przedstawicielki Kancelarii Premiera (wiceszefowej Izabeli Antos) i Ministerstwa Infrastruktury (wiceministra Grzegorza Witkowskiego) z wiceprezydentami Krakowa Andrzejem Kuligiem i Jerzym Muzykiem. 

Wcześniej odbyło się podobne spotkanie z przedstawicielami samorządów Małopolski. Ze strony samorządowej obecni byli m.in. Witold Kozłowski, marszałek województwa małopolskiego, Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa, Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego, Paweł Maślanka, zastępca burmistrza Krynicy Zdrój.

Podczas konsultacji ustalone zostały kwestie związane z inwestycjami, jakie są potrzebne do przeprowadzenia igrzysk. Zapadły m.in. decyzje dot. sfinansowania przez rząd remontu stadionu miejskiego i toru do kajakarstwa górskiego oraz budowę toru do kajakarstwa klasycznego w Krakowie a także włączenie się przez władze centralne w szereg innych inwestycji.

Według magistratu, temat finansowania przez rząd pozostałych, niesportowych inwestycji zostanie poruszony w czasie kolejnych spotkań władz miasta i przedstawicieli obu ministerstw. Odbędą się one po 14 listopada. Miastu zależy na wsparciu: rozbudowy ul. Okulickiego, zakupu 60 tramwajów typu Lajkonik 2, budowy węzła komunikacyjnego Opatkowice (w trakcie realizacji), budowy Trasy Balickiej oraz dokończenia przebudowy ul. Buszka, w obrębie miasteczka studenckiego, w którym planowana jest wioska igrzysk.

Należy podkreślić, że w zeszłym tygodniu rząd przyjął w trybie obiegowym i skierował do parlamentu projekt specustawy dotyczącej organizacji igrzysk, która daje m.in. finansowe gwarancje rządowe. Wszystko więc wskazuje na to, że rząd jest zdeterminowany, by igrzyska odbyły się według pierwotnie przyjętej formuły i po piątkowych negocjacjach czeka teraz na ostateczne decyzje władz Krakowa, czyli na podpisanie umowy dot. organizacji Igrzysk Europejskich 2023 Kraków - Małopolska.


Igrzyska Europejskie mają się odbyć w 2023 r. w Krakowie i województwie małopolskim. Sportowcy mają rywalizować także w Zakopanem, Tarnowie i Krynicy. W Krakowie mają się odbyć się następujące dyscypliny: siatkówka, szermierka, pływanie synchroniczne, koszykówka 3x3, rugby 7, kajakarstwo klasyczne, strzelectwo, pięciobój nowoczesny i tenis stołowy, czyli dziewięć dyscyplin, a także dodatkowo dwie dyscypliny pokazowe: teqball i MMA. W kolejnych 11 dyscyplinach sportowcy będą rywalizować w Tarnowie, Krynicy i Zakopanem.

 



Źródło: niezalezna.pl, pap, krakow.wyborcza.pl

 

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo