Pracodawcy doceniają kobiety 50+ Czeka nas zmiana trendów na rynku pracy?

Dla wielu kobiet po 50. roku życia możliwości rozwijania kariery zawodowej czy też zdobycia nowej pracy są dość mocno ograniczone. Co prawda polscy przedsiębiorcy deklarują otwartość na dojrzałych pracowników, niestety głównie teoretycznie. W praktyce nadal często opierają się jednak na stereotypach. Tymczasem projektantka mody Dorota Goldpoin zauważa, że ci szefowie, którzy dają szansę paniom 50+, przekonują się, jak wiele wnoszą one do danej firmy. Mają one duże doświadczenie, wiele kompetencji, a dodatkowo chętnie dzielą się swoją wiedzą z innymi. „Pracodawcy zaczynają doceniać rolę dojrzałych kobiet w zespole. Tym samym mija ich zachwyt młodym, niestabilnym pracownikiem” – przekonuje Goldpoint.

Zdjęcie autorstwa Ivan Samkov z Pexels

Nie jest żadną tajemnicą, że kobiety na rynku pracy wciąż są dyskryminowane ze względu na płeć i przede wszystkim na wiek. Jednak w ostatnich latach coraz częściej walczą one o swoje miejsce i bez problemu udowadniają, że wszelkie uprzedzenia są zupełnie bezpodstawne.

Myślę, że my kobiety już coraz lepiej radzimy sobie z taką sytuacją. Wiemy, jakie są nasze prawa, potrafimy też podjąć takie działania, które jednak te zachowania dyskryminacji będą hamowały. Dlatego też Fundacja „Serce nie ma zmarszczek” podjęła trud tworzenia środowiska kobiet, które ma się wspierać, które ma sobie pomagać.
- mówi agencji Newseria Lifestyle projektantka Dorota Goldpoint.

Kobiety 50 + poszukiwane na rynku pracy?

Kobiety 50+ jako pracownice są niezwykle wartościowe. Mają duże doświadczenie zawodowe i wszystkie potrzebne kwalifikacje. Niestety nie zawsze są doceniane przez swoich pracodawców. Bywa, że tracą stanowiska, bo na ich miejscu szefowie chętniej widzą osoby młode. Ten trend powoli jednak zaczyna się to zmieniać, bo zarządzający kadrą dostrzegają, że inwestowanie w niedoświadczonych pracowników, którzy dopiero szukają swojej ścieżki zawodowej, nie opłaca się i przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.

Myślę, że ten zachwyt młodym pracownikiem, dynamicznym, którego będziemy szkolić, integrować, już minął, dlatego że pracodawcy zobaczyli, że ci ludzie migrują z jednego miejsca do drugiego, że właściwie nie wiążą się z daną firmą i że te duże pieniądze wydawane na działania integracyjne wcale nie powodują, że ten pracownik zakotwiczy się w danym miejscu. Wręcz przeciwnie, one powodują, że po prostu szuka się coraz nowszych wyzwań, coraz bardziej atrakcyjnych wyjazdów i coraz lepszych warunków pracy.
- mówi Dorota Goldpoint.

W efektywnym zespole powinny być zarówno osoby dojrzałe, które dzielą się wieloletnim doświadczeniem i radą, jak i młode, które chcą chłonąć tę wiedzę. Taka różnorodność to bez wątpienia wartość dodana. Da się więc zaobserwować, że deficyt pracowników, a także zmiany demograficzne powoli wymuszają na pracodawcach zupełnie nowe podejście do pań w wieku 50+.

To, co daje dojrzała kobieta w zespole, to jest coś, co zaczyna powoli być zauważane przez pracodawców. Po pierwsze, ma ona ogromnie duże doświadczenie, po drugie, w tym wieku jest już poza takimi codziennymi obowiązkami wobec domu, wobec dzieci, które są już zwykle albo na studiach, albo w ogóle już opuściły dom, więc ona ma czas dla siebie, ma czas, żeby się realizować, żeby dzielić się też swoim doświadczeniem. Młodość jest piękna, bo jest po prostu świeża, jest nieskazitelna, energetyczna i trochę naiwna, i to jest piękne. Ale po drugiej stronie musi być coś, co jest stabilne, zrównoważone, mądre, doświadczone 
- mówi projektantka.

Z inicjatywy Doroty Goldpoint – projektantki mody, pomysłodawczyni idei i projektu The Inner Power – powstała Fundacja „Serce nie ma zmarszczek”, promująca dojrzałą kobiecość. Jej założycielka przekonuje, że szacunek i akceptacja kobiet po 50. roku życia stanowią najlepszą drogę do budowy świadomego i zrównoważonego społeczeństwa.

 

Źródło: Niezalezna.pl, lifestyle.newseria.pl

MaŁu
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo