Rysownik Henryk Jerzy Chmielewski, słynny Papcio Chmiel, autor serii komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A'Tomka, Powstaniec Warszawski, zmarł w wieku 97 lat w nocy z czwartku na piątek. Informację o śmierci twórcy zamieściło na Twitterze Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

"Niektórzy mówią, nawiązując do poetyki jego wielkiego dzieła, że uczłowieczył polski komiks, ale chyba wielu z nas może napisać, że nas także uczłowieczył. Pokazał, jak piękny i plastyczny jest język polski, i jaką siłę, szczególnie w czasach szarego PRL-u, mają wyobraźnia i prawda. Spoczywaj w pokoju, Papciu"

- podkreślił premier Mateusz Morawiecki w zamieszczonych w mediach społecznościowych słowach pożegnania Henryka Chmielewskiego.

"Papcia Chmiela" wspominali także goście programu "Minęła 8" na antenie TVP Info. Posłance Lewicy, Małgorzacie Prokop-Paczkowskiej, nie spodobał się jednak zwrot, jakim w informacji o śmierci Chmielewskiego posłużył się prowadzący program Michał Rachoń, a mianowicie - "odszedł do Pana".

- Nie bardzo rozumiem, do jakiego Pana. Nie jesteśmy w telewizji ojca Rydzyka, w telewizji wyznaniowej, więc prowadzący powinien posługiwac się nomenklaturą dla wszystkich Polek i Polaków. Nie wiemy, czy pan Chmielewski życzyłby sobie takich określeń. Bądźmy neutralni i nie określajmy, nie mówmy takich słów, bo nie wiem, o jakiego pana chodzi

- stwierdziła Prokop-Paczkowska.