Protesty przeciwników zaostrzania prawa aborcyjnego w wielu miastach - dużych i mniejszych - całego kraju trwają od zeszłego czwartku, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Protesty poparł mąż Martyny Wojciechowskiej Przemysław Kossakowski, który prowadzi program z udziałem osób chorych na zespół Downa - "Down the road. Zespół w trasie". To w ramach tego projektu wszyscy członkowie projektu wybrali się w podróż po sześciu krajach świata. 

Kossakowski w mediach społecznościowych zamieścił wpis: "Kobiety powinny mieć prawo wyboru. Strajk kobiet. Popieram".

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kobiety powinny mieć prawo wyboru. Strajk kobiet. Popieram.

Post udostępniony przez Przemyslaw Kossakowski (@przekossakowski)

Wpis ten zaś wywołał burzę:

Czyli program z chorymi dziećmi, współczucie, przygoda z nimi i fajny ogólnie materiał były ściemą... Porozmawiaj może z rodzicami tych ludzi z zespołem Downa, czy nie są ich dzieci kochane i czy nie miały prawa żyć, cieszyć się, współczuć, płakać i patrzeć w niebo. Hipokryta z TVN-u. 

Hipokryzja poziom Mount Everest. Już nigdy nikt rozsądny nie uwierzy ci w żaden przekaz. Teraz idź do wpatrzonych w Ciebie dzieci i powiedz - słuchaj gdybym był twoim ojcem, mógłbyś się nie urodzić 

W odpowiedzi Kossakowski wstawił kolejny post:

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Odnośnie burzy, która rozpętała się pod moim wczorajszym wpisem. Uważam, że każdy porządny człowiek powinien wspierać ludzi niepełnosprawnych i ich rodziny. Ale to nie oznacza, że mamy prawo zmuszać kobiety do rodzenia trwale i nieodwracalnie uszkodzonych płodów. Kobiety powinny mieć prawo wyboru. Mam nadzieję, że ci, którzy mają inne zdanie, zamiast trwonić energię kanalizowaną w internetowych komentarzach zainwestują ją angażując się w wolontariat lub inną pomoc ludziom niepełnosprawnym. Jestem wolontariuszem od ponad roku. To doświadczenie ostatecznie nauczyło mnie, że nie mamy prawa nakazywać kobietom aby poświęcały swoje życie dla jakiejkolwiek wizji świata. Domy dziennej pomocy, warsztaty terapii zajęciowej, stowarzyszenia i fundacje czekają. Może, zamiast klepać w klawiatury, zróbcie dla odmiany coś, co zmieni świat na lepsze.

Post udostępniony przez Przemyslaw Kossakowski (@przekossakowski)