Dziennikarz śledczy Piotr Nisztor otrzymał roczny zakaz publikowania na temat Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Nakazano mu również usunięcie tych już opublikowanych na portalu YouTube oraz Twitterze. Decyzję w tej sprawie podjął Sąd Okręgowy w Warszawie. 

Do sprawy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniosła się posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka. 

-  To jest cenzura. To niesłychane, że w wolnej Polsce są sądy, które mogą orzec, że zakazanie opisywania przez dziennikarza rzeczywistości jest w ogóle możliwe i że to może być skuteczne. To dla mnie dziwne, że zarówno pan Boniek, jak i sąd są przekonani, że są w stanie zamknąć usta Piotrowi Nisztorowi i "Gazecie Polskiej". Sądzę, że nie są.

- powiedziała.

- Taki stosunek do wolnych mediów jest wyniesiony z czasów starego systemu, systemu totalitarnego, komunistycznego, ale też systemu III RP, gdzie były takie media, które były kontrolowane w dużej mierze przez salon III RP, przez ludzi trzymających władze w postkomunistycznej Polsce. Te czasy się skończyły. Mamy zupełnie inną sytuację, jeśli chodzi o pluralizm i wolność słowa. Oczywiście wciąż ten brak równowagi na scenie medialnym jest bardzo znaczący i dopiero przed nami jest wprowadzenie normalnych reguł działania rynku medialnego 

- podkreśliła Lichocka.