Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Gwiezdne wojny. Amerykanie chcą wrócić na księżyc. NASA przyznała pierwsze kontrakty

Wiceprezydent Mike Pence zapowiedział jakiś czas temu, że Amerykanie wrócą na księżyc. NASA podeszła do tego poważnie i podpisała już pierwsze kontrakty, które mają zmienić tę wizję w rzeczywistość.

Początkowo Amerykanie przegrywali z Rosjanami w wyścigu kosmicznym. W 1961 roku John F. Kennedy ogłosił więc, że do końca dekady Amerykanie staną na księżycu. Mało kto wierzył w to, że się uda, ale NASA dała radę. 20 lipca 1969 roku dwóch członków załogi Apollo 11, Neil Armstrong i Buzz Aldrin, odbyli spacer po powierzchni księżyca. Był to pierwszy raz kiedy ludzie stanęli na powierzchni obcego ciała niebieskiego.

Po pierwszym lądowaniu nastąpiło jeszcze kilka, ale efekt propagandowy był już osiągnięty a ogromne koszty i brak praktycznych powodów sprawiły, że w końcu zaprzestano lotów na księżyc. Rosjanie, którzy nigdy nie traktowali lotu na księżyc nadmiernie poważnie, również anulowali swój program. Ostatnim człowiekiem na księżycu został pochodzący ze Słowacji Eugene Cernan.

Wiceprezydent Pence, który służy także jako szef Narodowej Rady Kosmicznej, zapowiedział pod koniec marca zeszłego roku, że Amerykanie powrócą na Srebrny Glob w ciągu pięciu najbliższych lat. Ujawnił, że powodem tego jest obawa, że Rosja i Chiny wyprzedzą USA technologicznie.

Głównym celem programu Apollo było pokonanie Związku Sowieckiego na arenie propagandowej. Tym razem jednak loty na księżyc będą miały bardziej praktyczny cel. Głównym zadaniem programu Artemis, jak ochrzczono kolejne lądowanie na księżycu, będzie utworzenie tam stałej samowystarczalnej kolonii. Ma ona dać naukowcom doświadczenie niezbędne w kolejnym wielkim celu eksploracji kosmosu – załogowym locie na marsa.

Inną cechą odróżniającą program Artemis od Apollo jest to, że tym razem NASA ma zamiar współpracować z firmami prywatnymi. W 1969 roku takie firmy były zatrudniane jako podwykonawcy, ale tym razem współpraca ma odbywać się na bardziej partnerskich warunkach – co poniekąd wynika z tego, że prywatne firmy zajmujące się eksploracją kosmosu pojawiły się względnie niedawno.

W czwartek ogłoszono przyznanie pierwszych trzech kontraktów na zaprojektowanie statków kosmicznych zdolnych do dowiezienia ludzi na orbitę księżyca i wylądowanie na jej powierzchni. Kontrakty otrzymały Blue Origin, firma należąca do najbogatszego człowieka na świecie Jeffa Bezosa, Space-X Elona Muska, która ma na koncie wiele sukcesów w budowie rakiet nośnych oraz najmniej znana Dynetics, która jednak współpracuje z amerykańskim wojskiem, wywiadem i NASA od lat osiemdziesiątych. Co ciekawe kontraktu nie przyznano Boeningowi, który od II wojny światowej cieszy się opinią ulubionej firmy lotniczej amerykańskiego rządu. Być może powodem tego są opóźnienia w innym kontrakcie, na załogową kapsułę mającą dowozić amerykańskich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Boening nie jest jednak całkowicie wyłączony z tego programu – pojazdy Blue Origin i Dynetics wyniesie na orbitę rakieta Vulcan budowana przez ULA – firmę będącą joint venture Boeninga i Lockheed Martina. O ile oczywiście zdążą ją zbudować – niedawno po raz kolejny przełożono lot pierwszego prototypu, tym razem na listopad 2021. 

Łączna wartość przyznanych kontraktów to niebagatelne 967 milionów dolarów. W ich ramach firmy mają 10 miesięcy na dopracowanie swoich projektów, przygotowanie misji demonstracyjnych etc. W lutym przyszłego roku NASA oceni ich pracę i zdecyduje która z tych trzech firm otrzyma kontrakt na budowę lądownika. 

Na przeszkodzie ambitnych planów NASA może jednak stanąć pandemia chińskiego koronawirusa i ogromny wpływ, jaki ma na amerykańską gospodarkę. Podbój kosmosu nie jest bowiem tanim zajęciem. Na razie nikt nawet nie próbuje oszacować łącznych kosztów programu Artemis, ale dużo mniej ambitny program Apollo kosztował, po uwzględnieniu inflacji, ok. 152 miliardy dolarów. NASA wkrótce może więc po prostu nie być na to stać – chociaż jej szef Jim Bridenstine jest pewny, że wyrobią się z tym przed wyznaczonym przez Pence'a terminem.

Źródło: niezalena.pl, NASA, Space.com, Seattle Times,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane