W najnowszym numerze „GP”: Polski klucz do koronawirusa. Przełomowe odkrycie!

/ mat. pas. Gazeta Polska

  

W najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska” (dostępnym od środy 25 marca) tematem numeru jest „polski klucz do koronawirusa” – czyli przełomowe odkrycie polskich chemików. Jak się okazuje, dzięki ich badaniom jesteśmy znacznie bliżej leku Covid-19.

Jeżeli enzym [zawarty w koronawirusie] to jest zamek, to dorobiliśmy do niego klucz. Po pierwsze, nasze dokonanie to bardzo duży krok w stronę stworzenia testów diagnostycznych. Po drugie, to badania potrzebne do wykazania, że enzym jest niezwykle istotny z medycznego punktu widzenia. Po trzecie, dzięki rozpracowaniu go, można poszukiwać i testować odpowiednie leki. Wiemy, że zatrzymanie działania tego enzymu powoduje śmierć wirusa. Na 100 procent jest pewne: ten enzym jest kluczowy dla przeżycia wirusa SARS-CoV2”.
- mówi prof. Marcin Drąg z Politechniki Wrocławskiej. Rozmawia Grzegorz Wszołek

Ponadto w numerze:

Artykuł Piotra Nisztora „Jak spekulanci zarabiają na kryzysie. Drożyzna w czasie pandemii”.

„Ceny niektórych podstawowych produktów dostępnych w sklepach rosną w zatrważającym tempie. W niektórych wpadkach są wyższe nawet o kilkaset procent niż jeszcze kilka tygodni temu! Przedsiębiorcy starają się tłumaczyć, że to efekt wzrostu kosztów spowodowany zagrożeniem koronawirusem”.
Czytamy w tekście.

Artykuł Tomasza Duklanowskiego „Grodzki – roztropny inaczej. W przypadku jego kolegi z nart podobne zachowanie zakończyło się tragedią”.

„Jako człowiek roztropny” marszałek Senatu Tomasz Grodzki pojechał do Włoch, kiedy GIS i MSZ odradzał podróżowanie do tego kraju. Potem poszedł do szpitala na izbę przyjęć. Podobnie zachował się naczelny pielęgniarz szpitala przy ul. Banacha w Warszawie, który chodził do pracy z koronawirusem przywleczonym z Włoch. Łączy ich nie tylko „roztropność”. Także to, że naczelny pielęgniarz był współpracownikiem Grodzkiego, razem jeździł z nim na narty i wspierał w walce „o wolność i demokrację w Polsce”.
- czytamy w tekście.

Artykuł Tomasza Łysiaka „Kościół w czasach zarazy – czyli modlitwa a epidemia”.

W polskich kościołach znowu zabrzmiała modlitwa, śpiewana w Rzeczypospolitej od wieków, gdy nadchodziły lata klęsk żywiołowych, zarazy lub wojen. „Suplikacje” zaczynające się od słów: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny…” wypraszały, by Bóg ratował „od powietrza, głodu, ognia i wojny”, a także, w kolejnej strofie, „od nagłej i niespodziewanej śmierci”. To w tych słowach znajduje się klucz do zrozumienia stosunku wiernych i Kościoła do klęsk, w tym epidemii. Gdyż wyznaczają one linię refleksji, która łączy ciało z Duchem, Ducha stawiając na pierwszym miejscu.
- wyjaśnia Tomasz Łysiak.


Oraz analiza Tomasza Sakiewicza „Czarne łabędzie i siła polskiego dębu”.

„Świat wpada w głęboki kryzys ekonomiczny, kryzys mający wiele płaszczyzn i który nie skończy się wraz z pandemią koronawirusa. Jego skutki mogą doprowadzić do zaburzeń społecznych i politycznych, a wręcz wywołać zmiany geopolityczne w wielu regionach świata. Tego typu kryzys nie miał jeszcze miejsca w rozwiniętym świecie i jego zwalczanie będzie eksperymentem. Rządy podejmując decyzje, muszą przewidzieć nie tylko rozwój pandemii, lecz także nietypowe reakcje ludzi, przedsiębiorstw i rynków”.
- czytamy w analizie Tomasza Sakiewicza. 

Gazeta Polska - tygodnik niepodległego Polaka

Czytaj w tygodniku „Gazeta Polska”.
Tygodnik dostępny również w wygodnej prenumeracie cyfrowej.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...


Zakaz wyjazdu z Wuhan zniesiony

/ leo2014; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Chińskie władze po 76 dniach zniosły zakaz wyjazdu z miasta Wuhan, w którym wybuchła pandemia koronawirusa. Zgodnie z zapowiedziami o północy z wtorku na środę czasu miejscowego z dróg wyjazdowych usunięto barykady – relacjonują chińskie media.

Według agencji Xinhua przed bramkami poboru opłat na autostradach ustawiły się kolejki pojazdów, a niektórzy kierowcy i pasażerowie przez kilka godzin czekali na otwarcie przejazdu.

Nie mogę się doczekać powrotu do rodzinnego miasta.
- powiedział cytowany przez tę agencję mężczyzna, pochodzący z prowincji Szantung na wschodzie Chin.

Razem z kilkorgiem krewnych utknął w Wuhanie, gdy 23 stycznia miasto objęto kwarantanną.

Na dworcach kolejowych pasażerowie przygotowują się do wyjazdu pociągami – przekazała Xinhua. Według hongkońskiego dziennika „South China Morning Post” na możliwość opuszczenia miasta czekały dziesiątki tysięcy osób.

Bezprecedensowe środki kwarantanny wprowadzono, aby ograniczyć szerzenie się koronawirusa po kraju. Wuhan i szereg okolicznych miast w prowincji Hubei praktycznie odcięto od świata. Później, gdy sytuacja epidemiczna się poprawiła, restrykcje zaczęto stopniowo znosić, ale dopiero teraz zdrowym osobom zezwolono na wyjazd z Wuhanu.

Chińska państwowa komisja zdrowia nie zgłosiła żadnego nowego zgonu na Covid-19 w ciągu doby, po raz pierwszy odkąd zaczęła publikować codzienne sprawozdania dotyczące epidemii. Według danych oficjalnych w kraju zmarło łącznie ponad 3,3 tys. zakażonych koronawirusem osób, z czego ponad 2,5 tys. - w Wuhanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts