Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ustawiali przetargi w śląskiej spółce

20 osób odpowie przed Sądem Rejonowym w Będzinie m.in. za korupcję, ustawianie przetargów i niegospodarność w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK), zajmującej się likwidacją dawnych zakładów górniczych i zagospodarowaniem ich majątku. Wśród oskarżonych jest b. wiceprezes i b. dyrektorzy spółki.

Autor:

Śledztwo w tej sprawie od trzech lat prowadził Śląski Wydział Zamiejscowy ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. W ostatnim czasie akt oskarżenia przeciwko 20 osobom trafił do będzińskiego sądu.

Sprawa stała się głośna w czerwcu 2017 r., kiedy na parkingu przed centrum handlowym na pograniczu Sosnowca i Jaworzna CBA zatrzymało ówczesnego wiceprezesa SRK Mirosława S. oraz biznesmena Grzegorza G. podczas przekazywania 30 tys. zł łapówki. W zamian S. miał preferować firmę związaną z G. w przetargach organizowanych przez spółkę restrukturyzacyjną.

Wiceprezes, który był również szefem biura likwidacji kopalń i ochrony środowiska SRK, stracił stanowisko, a dalsze prokuratorskie śledztwo potwierdziło, że w korupcyjnym procederze uczestniczyli także inni pracownicy SRK na kierowniczych stanowiskach. Zarzuty przyjęcia łapówek usłyszeli m.in. Marek C. (b. kierownik zespołu monitorowania procesów likwidacji kopalń w SRK) oraz dwaj ówcześni dyrektorzy likwidowanych kopalń: Boże Dary - Przemysław K. i Makoszowy - Bogdan P.

"Jak ustalił prokurator, łącznie przyjęte korzyści majątkowe wyniosły ponad 156 tys. zł, przy czym 49 tys. zł wręczono w gotówce, a w pozostałym zakresie były to takie korzyści, jak prawo użytkowania samochodu czy sponsorowane wyjazdy zagraniczne"

- poinformował dział prasowy Prokuratury Krajowej. Za korupcję oskarżonym grozi nawet 10 lat więzienia.

Według ustaleń śledztwa, łapówki miały zapewnić firmom usługowym przychylność w organizowanych przez SRK przetargach. Efektem takiego działania były tzw. zmowy przetargowe - śledczy udokumentowali co najmniej trzy takie przypadki w likwidowanych kopalniach Krupiński w Suszcu, Centrum w Bytomiu i Boże Dary w Katowicach.

Wart ponad 7 mln zł przetarg w Krupińskim dotyczył usług utrzymania ruchu w zakresie systemu bezpieczeństwa, w kopalni Centrum - uruchomienia urządzeń systemu ogólnozakładowej łączności telefonicznej oraz systemu dyspozytorskiego (za ponad 1 mln zł), w kopalni Boże Dary - utrzymania i obsługi lampowni, za przeszło 3 mln zł. Za nadużycia przetargowe oskarżonym grożą 3 lata więzienia.

Inny zarzut dotyczy niegospodarności na kwotę ponad pół miliona zł. Chodzi o karę, jakiej przedstawiciele SRK nie nałożyli - choć powinni - na firmę niewywiązującą się należycie ze swoich obowiązków. Do niegospodarności przyczynili się również inni pracownicy oddziałów SRK, którzy poświadczali nieprawdę w protokołach odbioru poszczególnych prac.

Proces w tej sprawie będzie toczył się przed Sądem Rejonowym w Będzinie. Prokuratura zabezpieczyła majątek oskarżonych o łącznej wartości 635 tys. zł.

Finansowana głównie z budżetowych dotacji Spółka Restrukturyzacji Kopalń zajmuje się likwidacją kopalń i zagospodarowaniem ich majątku. W ostatnich kilku latach do spółki trafiło kilkanaście kopalń lub ich wydzielonych części - ostatnio, w końcu 2018 roku, wybrane części nieprodukcyjnego majątku przekazały do SRK Polska Grupa Górnicza i spółka Węglokoks Kraj. Możliwość przekazywania zbędnego majątku do spółki restrukturyzacyjnej, by tam był likwidowany ze środków budżetowych, dała spółkom węglowym Ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Warunkiem było przekazanie majątku przed końcem 2018 roku.

Likwidacja kopalni, w zależności od jej wielkości i innych uwarunkowań, trwa średnio trzy lata. SRK nie tylko likwiduje, zagospodarowuje lub sprzedaje tereny, ale musi także chronić sąsiednie zakłady górnicze przed zagrożeniami wodnymi czy pożarowymi. W skład spółki wchodzi m.in. Centralny Zakład Odwadniania Kopalń, mający kilkanaście pompowni w zamkniętych kopalniach. Do SRK należy - w ponad 70 gminach - kilkanaście tysięcy działek oraz kilka tysięcy budowli i budynków. Spółka zarządza też pogórniczymi mieszkaniami, których jest prawie 16 tys.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane