Elektrownia w Ostrołęce z finansowaniem spoza Europy? "Nie zamykamy się"

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

- Enea prowadzi rozmowy w sprawie zamknięcia finansowania budowy bloku energetycznego na węgiel Ostrołęka C i bierze pod uwagę pozyskanie finansowania na ten cel spoza Europy - poinformował dziś prezes Enei Mirosław Kowalik.

- Rozmawiamy w sprawie zamknięcia finansowania elektrowni Ostrołęka. Bierzemy pod uwagę pozyskanie finansowania spoza Europy

- powiedział dziennikarzom Kowalik. Nie podał jednak krajów, z których ewentualnie mogłoby pochodzić finansowanie. Zastrzegł jednak, że w grę nie wchodzi sprzedaż udziałów w spółce powołanej do budowy Ostrołęki C, w której Enea i Energa mają po połowie udziałów.

Odnosząc się do samej budowy Ostrołęki C, Kowalik podkreślił, że prace toczą się zgodnie z harmonogramem.

- Skończyły się głębokie wykopy, część fundamentów jest wylana

- powiedział. Jak dodał, sprawa finansowania jest w toku, a „w tym otoczeniu i biorąc pod uwagę pewne trendy wymaga to dużej staranności”.

Od dłuższego czasu Enea i Energa poszukują partnerów i instytucji chętnych do sfinansowania budowy bloku w Ostrołęce. We wtorek o odstąpieniu od rozmów w tej sprawie poinformowała PGE. Kowalik zastrzegł, że "PGE było tylko jedną z alternatyw, nie był to jedyny partner".

- Nie zamykamy się

- zaznaczył.

W kwietniu Enea zobowiązała się zapewnić spółce Elektrownia Ostrołęka nakłady finansowe na realizację projektu w kwocie 819 mln złotych od stycznia 2021 roku. Energa podała wówczas, że będzie finansowała projekt w latach 2019-2020 i przeznaczy na to kwotę nie mniejszą niż 819 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Lista Ładosia opublikowana. Zawiera spis Żydów ratowanych przez polskich dyplomatów

/ PrtSc/ you tube

  

Dyrektor Instytutu Pileckiego Wojciech Kozłowski podczas prezentacji spisu Żydów ratowanych w latach 40. przez polskich dyplomatów powiedział, że Lista Ładosia powstała wyłącznie na podstawie źródeł. "Bez naukowej weryfikacji wydarzeń nie da się opowiadać o historii" - przypomniał. Lista Ładosia to naukowo opracowany imienny spis 3262 posiadaczy paszportów latynoamerykańskich wystawionych osobom pochodzenia żydowskiego w okresie Holokaustu przez Poselstwo RP w Szwajcarii we współpracy z organizacjami żydowskimi.

"Dzisiejsze wydarzenie jest o tyle wyjątkowe, że jest pokazaniem wielkiej pracy naukowej, która została wykonana w ciągu ostatnich 18 miesięcy"

- powiedział Kozłowski, przypominając podczas prezentacji Listy Ładosia historię badań nad nią, a także najważniejsze wydarzenia z działalności Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego na rzecz upamiętniania losów polskich obywateli, którzy byli ofiarami totalitarnych represji.

"Półtora roku temu, na samym początku działalności Instytutu Pileckiego pani minister Magdalena Gawin wykonała do mnie telefon mówiąc, że doktor Jakub Kumoch pracuje nad Listą Ładosia i potrzebuje wsparcia Instytutu w naukowym opracowaniu tejże listy. Przez 18 miesięcy nasz blisko 10-osobowy zespół, a w szczególności Monika Maniewska i Bartłomiej Zygmunt razem z doktorem Jakubem Kumochem i Jędrzejem Uszyńskim prowadzili prace, której zwieńczeniem jest dzisiejsza publikacja - Lista Ładosia"

- powiedział szef Instytutu Pileckiego, przypominając o zgodnej współpracy w tej sprawie wielu instytucji.

"Na liście znajdują się nazwiska 3262 spośród blisko 10 tysięcy Żydów, których próbowali ratować polscy dyplomaci z Berna. Nie da się prowadzić badań, polityki historycznej i opowiadać historii opartej na prawdzie bez źródeł. Ta praca, którą prezentujemy, jest wyłącznie oparta na źródłach"

- mówił Kozłowski, zapowiadając także dalsze badania dotyczące losów żydowskich posiadaczy paszportów wystawianych przez grupę Aleksandra Ładosia.

Lista Ładosia, którą opublikował Instytut Pileckiego, to naukowo opracowany imienny spis 3262 posiadaczy paszportów latynoamerykańskich wystawionych osobom pochodzenia żydowskiego w okresie Holokaustu przez Poselstwo RP w Szwajcarii we współpracy z organizacjami żydowskimi. Lista dokumentuje podejmowane na masową skalę wysiłki polskich dyplomatów, by uratować jak najwięcej Żydów zagrożonych ludobójczymi działaniami nazistowskich Niemiec.

Co najmniej od początku 1941 r. aż do końca 1943 r. członkowie grupy Ładosia nielegalnie kupowali, sporządzali i dostarczali osobom zagrożonym Holokaustem sfałszowane paszporty oraz poświadczenia obywatelstwa czterech państw Ameryki Południowej i Środkowej: Paragwaju, Hondurasu, Haiti i Peru, które co do zasady chroniły ich właścicieli przed wywózką do obozów śmierci na terenach okupowanych przez III Rzeszę Niemiecką. Według różnych szacunków - jak dowiadujemy się z publikacji Instytutu Pileckiego - grupa Ładosia wystawiła ok. 4–5 tys. takich dokumentów, a akcja paszportowa mogła objąć nawet do 10 tys. osób.

Lista Ładosia, która powstała pod redakcją naukową ambasadora Polski w Szwajcarii dr. Jakuba Kumocha, została opracowana i wydana przez Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego. Prace badawcze prowadzili wspólnie pracownicy Ambasady RP w Bernie i Instytutu Pileckiego, przy wsparciu ekspertów z Instytutu Pamięci Narodowej, Żydowskiego Instytutu Historycznego oraz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Prace nad listą wspierało również wielu badaczy i działaczy żydowskich z Holandii, Izraela, USA, Francji i innych krajów. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl