- Rozmawiamy w sprawie zamknięcia finansowania elektrowni Ostrołęka. Bierzemy pod uwagę pozyskanie finansowania spoza Europy

- powiedział dziennikarzom Kowalik. Nie podał jednak krajów, z których ewentualnie mogłoby pochodzić finansowanie. Zastrzegł jednak, że w grę nie wchodzi sprzedaż udziałów w spółce powołanej do budowy Ostrołęki C, w której Enea i Energa mają po połowie udziałów.

Odnosząc się do samej budowy Ostrołęki C, Kowalik podkreślił, że prace toczą się zgodnie z harmonogramem.

- Skończyły się głębokie wykopy, część fundamentów jest wylana

- powiedział. Jak dodał, sprawa finansowania jest w toku, a „w tym otoczeniu i biorąc pod uwagę pewne trendy wymaga to dużej staranności”.

Od dłuższego czasu Enea i Energa poszukują partnerów i instytucji chętnych do sfinansowania budowy bloku w Ostrołęce. We wtorek o odstąpieniu od rozmów w tej sprawie poinformowała PGE. Kowalik zastrzegł, że "PGE było tylko jedną z alternatyw, nie był to jedyny partner".

- Nie zamykamy się

- zaznaczył.

W kwietniu Enea zobowiązała się zapewnić spółce Elektrownia Ostrołęka nakłady finansowe na realizację projektu w kwocie 819 mln złotych od stycznia 2021 roku. Energa podała wówczas, że będzie finansowała projekt w latach 2019-2020 i przeznaczy na to kwotę nie mniejszą niż 819 mln zł.