Kinga Rusin na wojnie ze sztucznymi wiązankami. "To kompletnie niepotrzebna rzecz!"

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/GoranH

  

Kinga Rusin nie przegapi żadnej okazji by zaznaczyć swoje zainteresowanie ekologią. Tym razem "pod nóż" poszły... plastikowe wiązanki. Gwiazda TVN wystosowała apel tuż przed dniem Wszystkich Świętych. "Stara plastikowa wiązanka pokryta brudem i kurzem wcale nie „zdobi” miejsca pochówku naszych bliskich przez okrągły rok!" - grzmi celebrytka. Zgadzacie się z nią?

Kochani! Nie kupujmy plastikowych kwiatów na groby! - apeluje Kinga Rusin.

To jest nie tylko fatalne dla środowiska, ale też nieestetyczne i nieekonomiczne. Stara plastikowa wiązanka pokryta brudem i kurzem wcale nie „zdobi” miejsca pochówku naszych bliskich przez okrągły rok! Wyrzucona na śmietnik, bo nie nadaje się do recyklingu, będzie rozkładała się kilkaset lat zatruwając powietrze i wody gruntowe. Albo zostanie spalona emitując do atmosfery trujące substancje

- wylicza we wpisie na Facebooku.

Te sztuczne kwiaty przyjeżdżają do nas najczęściej z Chin, gdzie produkowane są w toksycznych warunkach, byle szybko, byle tanio bez żadnych norm. To kompletnie niepotrzebna rzecz! W Polsce hodujemy przepiękne chryzantemy, wrzosy, anturium, róże. Mieliśmy słoneczny i ciepły październik, a więc ceny naturalnych kwiatów będą przystępne. Będą wyglądać przepięknie, a kiedy zwiędną ulegną biodegradacji, niczego nie zatruwając. Wspominając naszych najbliższych, którzy odeszli nie zapominajmy o tych, którzy mają jeszcze przyjść na ten świat

- poucza celebrytka.

Zgadzacie się z Kingą Rusin?

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pies znalazł amfetaminę w damskiej toalecie

/ policja.gov.pl

  

Suwalska policja poszukuje osoby, która chciała przemycić amfetaminę na teren Aresztu Śledczego w Suwałkach (Podlaskie). Torebka z narkotykiem była schowana w damskiej toalecie dla odwiedzających, za pojemnikiem na papierowe ręczniczki.

Jak poinformował Areszt Śledczy w Suwałkach, narkotyki zostały znalezione w poniedziałek, w trakcie rutynowej kontroli pomieszczenia poczekalni osób ubiegających się o widzenie. Pies o imieniu Zawisza oznaczył pojemnik na ręczniki jednorazowe. Za pojemnikiem, od strony ściany, włożone było zawiniątko z papieru toaletowego, w którym znajdował się woreczek z białym proszkiem.

Jak poinformowała rzeczniczka suwalskiej policji podkomisarz Eliza Sawko, wstępnie ustalono, że w torebce znajdował się niespełna gram amfetaminy. Areszt przekazał torebkę z narkotykami policji.

Rzetelna praca naszych funkcjonariuszy oraz czujny nos Zawiszy zapobiegły przedostaniu się na teren jednostki przedmiotu niedozwolonego

- czytamy w komunikacie Aresztu Śledczego w Suwałkach.

Sawko poinformowała, że policja nie zatrzymała dotąd nikogo podejrzewanego o próbę przemytu amfetaminy do aresztu.

Pod koniec ubiegłego roku matka jednego z osadzonych w areszcie próbowała przekazać synowi marihuanę podczas widzenia. Funkcjonariusze aresztu znaleźli narkotyki w kieszeni jej kurtki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts