Kulisy naprawy awarii w oczyszczalni Czajka. Władze miasta "w ogóle się tym nie interesowały"

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Do końca października zostanie ogłoszony przetarg na rozbiórkę rurociągów pompujących ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" – poinformował rzecznik prasowy Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW) Sergiusz Kieruzel. Mówi też o tym, co zrobiono do tej pory, m.in. o budowie bypassa sfinansowanej z budżetu Wód Polskich. "Władze miasta nie zwróciły się do nas z propozycją udziału finansowego w realizacji tej inwestycji. W ogóle się tym nie interesowały" – powiedział rzecznik KZGW. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Wody Polski otrzymają "zwrot" z rezerwy celowej w budżecie państwa.

Kieruzel wyjaśnił, że awaryjny bypass będzie funkcjonował do 15 listopada 2019 roku, gdyż - zgodnie z zapowiedziami - do tego czasu Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie ma usunąć awarię uszkodzonych kolektorów pod dnem Wisły. Dodał, że do tej pory ze strony MPWiK nie było sygnałów o możliwości przesunięcia tego terminu.

Dzięki awaryjnemu bypassowi zbudowanemu przez Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie, od niemal 50 dni zapewniony jest przesył ścieków do oczyszczalni. Każdy dzień działania rurociągów kosztuje Wody Polskie ok. 50 tys. zł. Zaprojektowanie i budowa dwóch ponad 1000-metrowych rurociągów przy, której pracowało 500 osób zamknęła się kwotą ok. 35 mln zł. netto. Kieruzel wskazał, że dla porównania, naprawa rurociągu na odcinku 100 m prowadzona przez MPWiK ma kosztować 30 mln zł.

Budowa bypassa została sfinansowana z budżetu Wód Polskich.

"Władze miasta nie zwróciły się do nas z propozycja udziału finansowego w realizacji tej inwestycji. W ogóle się tym nie interesowały"

– powiedział rzecznik KZGW. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Wody Polski otrzymają "zwrot" z rezerwy celowej w budżecie państwa.

Według informacji Wód Polskich, budowa tymczasowego rurociągu pozwoliła na przepompowanie niemal 8 milionów metrów sześc. ścieków do oczyszczalni "Czajka", które bez tego rozwiązania trafiłyby do Wisły, a następnie do Bałtyku.

"Ta ilość ścieków odpowiada pojemności jeziora Resko Przymorskie nieopodal Kołobrzegu, o powierzchni ponad 500 ha, czy górskiego zbiornika retencyjnego Jezioro Brodzkie na rzece Kamiennej, o powierzchni ponad 200 ha"

– czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej Wód.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


W Kanadzie może umrzeć nawet do 300 tys. osób. To pesymistyczny scenariusz lekarzy

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/tellyourstoryproductions

  

Naczelni lekarze Kanady przekazali dziś informacje o trzech możliwych scenariuszach rozwoju epidemii w kraju. W zależności od zastosowanych środków kontroli rozprzestrzeniania się koronawirusa, w Kanadzie może umrzeć od 11 tys. do nawet... 300 tys. osób.

Federalna naczelna lekarz kraju dr Theresa Tam powiedziała, że Kanada jest wciąż jeszcze na wczesnym etapie rozwoju epidemii koronawirusa i jest jeszcze czas na skuteczne zastosowanie środków zapobiegających niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się zakażenia. „Nie możemy zapobiec wszystkim zgonom, ale musimy zrobić wszystko, by zapobiec jak największej liczbie” - podkreśliła.

Celem rządu Kanady jest obecnie zrealizowanie scenariusza, który zakłada, że nie więcej niż 10 proc. populacji zostanie zakażone.

Specjaliści oszacowali, że przy zainfekowaniu 2,5 proc. ludności liczba przypadków śmiertelnych wyniesie około 11 tys., a jeśli zakażonych zostanie około 5 proc. Kanadyjczyków - umrze 22 tys. osób.

Krótkoterminowa prognoza zakłada, że do 16 kwietnia zakażonych może być w Kanadzie między 22580 osób a 31850 osób, co oznacza liczbę przypadków śmiertelnych na poziomie 500 – 700.

Specjaliści przyjęli trzy scenariusze, na podstawie których sformułowali prognozy. W pierwszym z nich, przy zastosowaniu surowych metod kontroli epidemicznej, szacuje się, że infekcja dotknie między 2,5 do 5 proc. populacji, liczba hospitalizacji wyniesie między 73 tys. a 146 tys. osób, a liczba zgonów wyniesie między 11 tys. a 22 tys.

W scenariuszu drugim, przy słabszych środkach kontroli, eksperci przewidują, że zakażonych zostanie od 25 proc. do 50 proc. mieszkańców kraju.

W scenariuszu trzecim, bez żadnych środków kontroli, odsetek zainfekowanych może wzrosnąć do 70 – 80 proc. populacji, a szacowana liczba przypadków śmiertelnych wzrosłaby do ponad 300 tys.

„Nie możemy teraz poluzować środków zaradczych” - odpowiedziała Tam dziennikarzom dopytującym, kiedy restrykcje zostaną złagodzone. „To będzie bardzo ostrożne podejście” - dodała. „Jesteśmy w bardzo krytycznym momencie, ale spróbujcie sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli nie będziemy się stosować do wytycznych”.

Według ekspertów, którzy przygotowywali szacunkowe prognozy, najlepszy ze scenariuszy rozwoju sytuacji i prowadzący do wygaszenia epidemii jest możliwy do zrealizowania, gdy zainfekowana osoba będzie zarażać statystycznie mniej niż jedną kolejną osobę.

Eksperci wielokrotnie podkreślali, że modele rozwoju sytuacji są bardzo płynne, w zależności od bardzo wielu zmiennych, więc trudno mieć precyzyjne odpowiedzi.

Jak powiedziała Tam, krzywa zachorowań w Kanadzie zaczyna się lekko spłaszczać, a tempo wzrostu liczby zakażonych – spowalnia. Podkreślała jednak wielokrotnie, że sytuacja jest bardzo różna w zależności od prowincji i są to raczej „lokalne epidemie”.

W najlepszym przypadku pierwsza fala może trwać do lata, lipiec i sierpień wydają się być obecnie momentem szczytu zachorowań. Jednak nie można być tego pewnym aż do czasu ustalenia, że znajdujemy się po opadającej stronie krzywej. Jednak i wówczas trzeba liczyć się z następnymi, mniejszymi falami (epidemii)”

- oznajmił Njoo, powtarzając wielokrotnie: „każda prowincja i terytorium ma swoją własną epidemię, jest bardzo wiele zmiennych”.

Stąd też, podkreślali Tam i Njoo, muszą być zachowywane zasady higieny – mycie rąk, zachowywanie odległości, ograniczanie podróży krajowych i zagranicznych, testowanie, izolacja oraz kwarantanna w niezbędnych przypadkach. Łagodzenie tych środków zaradczych będzie zależeć od prowincji.

Według ostatnich danych, w Kanadzie przetestowano prawie 362 tys. osób, potwierdzonych i wstępnie potwierdzonych przypadków zakażenia jest 19438, zmarło 435 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts