Żubry uciekają przed zimą w Bieszczadach

zdjęcie ilustracyjneę / Marcin Konsek / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

  

Choć pogoda nas obecnie rozpieszcza, to zima zbliża się coraz większymi krokami. Żubry żyjące w Bieszczadach schodzą z wyższych partii gór i jak co roku zaczynają powolne przemieszczanie się do położonych w cieplejszych dolinach miejsc zimowania.

Wiosną żubry samotnie lub w małych grupach przebywają w wyższych partiach Bieszczad. Pod koniec lata zwierzęta łączą się w większe stada i razem wędrują do miejsca zimowania.

Na terenie Nadleśnictwa Baligród, w pasmie Chryszczatej w Bieszczadach, obserwowane są grupy żubrów liczące 30-50 osobników. Wciąż pozostają jednak w wyżej położnych dolinach, żerując na jeżynie w lesie i na otwartych łąkach. Leśnicy zaczęli już dokarmianie tych zwierząt, by odciągnąć je od upraw, ze względu na szkody, jakie wyrządzają.

Subpopulacja tych zwierząt bytująca w tej części Bieszczad liczy już ponad 300 osobników. Przed zimą przemieszczają się one na północ, dochodząc nawet pod Lesko w okolicę góry Gruszka. Wśród nich są też osobniki zarażone telazjozą; groźną chorobą, wywołaną przez nicienie pasożytujące w gałce ocznej zwierząt.

W duże stada łączą się również żubry żyjące we wschodniej części Bieszczad.

Największe zaobserwowane stado liczyło dokładnie 129 osobników. -  co skrupulatnie policzył Mateusz Matysiak, znakomity fotograf przyrody

- mówi rzecznik krośnieńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Według inwentaryzacji z marca tego roku w Bieszczadach, w dwóch odizolowanych od siebie dzikich populacjach, żyje ponad 550 żubrów. Przebywają one stale na terenie nadleśnictw: Baligród, Komańcza, Stuposiany i Lutowiska. Zimą żubry bywają obserwowane w lasach nadleśnictw Lesko i Ustrzyki Dolne.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezn.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kiedy przemawiał Morawiecki, na Czerskiej zawrzało. Wielowieyska pyta o... karę dla premiera!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Dzisiejsze wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska zapytała nawet, czy premier... zostanie ukarany przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Wszystko dlatego, że długo wymieniał sukcesy rządu Zjednoczonej Prawicy.

Premier Mateusz Morawiecki podał swój rząd do dymisji i w przemówieniu wymieniał sukcesy, jakie miały miejsce w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy w ciągu ostatnich czterech lat. Przemówienie szefa rządu trochę się przeciągnęło i marszałek Sejmu Elżbieta Witek dwukrotnie zwróciła mu uwagę, by zmierzał do końca swojego przemówienia, gdyż wkrótce planowane było rozpoczęcie obrad senatorów, na które byli zaproszeni zarówno premier, jak i marszałek Sejmu.

[polecam:https://niezalezna.pl/296953-premier-podsumowal-prace-rzadu-nie-ma-co-sobie-z-tego-kpic-to-znakomity-postep]

Kiedy premier przemawiał i jego wystąpienie przedłużało się, gdyż chciał wymienić jak najwięcej sukcesów swojego rządu, na Czerskiej mocno się niecierpliwili.

"Ciekawe, czy premier Mateusz Morawiecki też dostanie karę, po tym jak dwa razy nie zastosował się do poleceń marszałek Elżbiety Witek"

- dopytuje Dominika Wielowieyska, dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM.

Odpowiedzi były... miażdżące dla dziennikarki "Wyborczej":

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl