Neumann otwarcie kpi z wyborców: Idą głosować ludzie, którzy się g***o interesują

Sławomir Neumann / Fotomag/Gazeta Polska

  

Przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej Sławomir Neumann jest głównym bohaterem nagrań, jakie opublikowane zostały dziś przez TVP Info. Na nagraniu słyszymy m.in., jak polityk PO wyśmiewa się z wyborców, przekonując, że „g***o się interesują” i w zasadzie nie wiedzą, na kogo rzeczywiście głosują.

Poniżej fragment rozmowy:
Lokalny polityk PO: Sławek, ale tam jest jeszcze sprawa w tle najgrubsza. Ta działka na Rokickiej. On sprzedał za bezcen... a potem zmienił plan zagospodarowania przestrzennego.
Sławomir Neumann: Więc będzie to miał w prokuraturze, będziesz miał akt oskarżenia przed wyborami.
Lokalny polityk: Jak mu za to postawią, to jest koniec.
S. Neumann: Nic nie jest końcem.
LP: Ja pier***ę. Przecież to jest gruba sprawa, naprawdę.
SN: Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia.

 
W dalszej części rozmowy szef klubu PO-KO Sławomir Neumann przekonuje, że zarzuty prokuratorskie i ewentualne kłopoty z prawem nic nie znaczą, a wręcz przeciwnie, można to wykorzystać w kreowaniu narracji, że dany polityk jest atakowany przez PiS.

Będzie Hania Zdanowska, Żuk, Witkowski, Adamowicz, Karnowski, Jaśkowiak. On będzie w takim gronie zacnych ludzi, że, k***a, nikogo to nie ruszy. O tym ci mówię. Nikogo to nie ruszy. Nasz elektorat, ten antypisowski, uzna, że to jest k***a atak PiS-u, żeby go zabić. I pójdą jeszcze bardziej na niego. Tak to wygląda. W różnych badaniach, k***a, naszych, których oskarżają. Hania Zdanowska zyskuje, jak ma akt oskarżenia. Idzie wręcz dokładnie odwrotnie. Nie patrz na to, to nie ma żadnego znaczenia. Oni ilością aktów, inflacją tych aktów oskarżenia, powodują, że nie mają żadnego [znaczenia]. Jedynym gościem jest Adamowicz, który ma absolutnie mega twarde rzeczy, które mogłyby go wyprowadzić w kajdankach. 

- mówi Neumann.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl. TVP
Tagi

Wczytuję komentarze...

Ergdogan ma nową konkurencję. Były premier założył "Partię Przyszłości"

Ahmet Davoutoglu przemawiający podczas wiecu założycielskiego Partii Przyszłości / https://twitter.com/ahmet_davutoglu

  

Ahmet Davutoglu, były premier Turcji i dawny sojusznik prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, zaprezentował w piątek swoją nową partię konserwatywną - Partię Przyszłości, która zamierza walczyć o wyborców z islamistycznym ugrupowaniem prezydenta, AKP.

Nowa formacja polityczna przyjęła nazwę, która po turecku brzmi Gelecek Partisi.

Pragniemy kierować się globalnym podejściem do polityki wspieranej nowoczesną technologią, ale z poszanowaniem dla tradycji, to jest wartości wyznawanych przez pokolenia

 - powiedział Davutoglu podczas prezentacji swej partii w Ankarze.

Naszym podstawowym obowiązkiem jest zapewnienie dobrego funkcjonowania mechanizmów wymiaru sprawiedliwości w obronie praw i swobód obywatelskich oraz przeciwstawianie się chaosowi i przemocy zagrażającym ładowi politycznemu

- dodał Davutoglu.

Komitet założycielski nowego ugrupowania politycznego składa się ze 155 osób, wśród których jest 18 byłych czołowych polityków i członków kierownictwa AKP.

Rozłam w partii prezydenta Erdogana, rządzącej krajem od 2002 roku, nie jest jedynym przejawem pogłębiających się podziałów politycznych w Turcji.

Również były minister gospodarki i spraw zagranicznych Ali Babacan, który zakładał AKP wspólnie z Erdoganem, opuścił szeregi tej partii i zamierza w najbliższych tygodniach ogłosić utworzenie nowej formacji politycznej.

Tureccy analitycy w większości oceniają, że pojawienie się dwóch nowych partii centroprawicowych, założonych przez byłych zwolenników i bliskich współpracowników Erdogana może zagrozić jego pozycji po niemal dwóch dekadach rządzenia.

Ośrodek badania opinii publicznej Avrasya prognozuje, że Davutoglu jest w stanie odebrać Erdoganowi cztery punkty procentowe poparcia wyborczego, podczas gdy Babacan - nawet sześć punktów.

Jedno z najnowszych badań opinii publicznej w Turcji pokazało, iż partia rządząca ma w chwili obecnej 40-procentowe poparcie wśród tureckich wyborców. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl