Anita Włodarczyk odebrała złoty medal po dyskwalifikacji Rosjanki Łysenko

/ twitter.com/PZLANews

  

Młociarka Anita Włodarczyk w Dausze, gdzie odbywają się lekkoatletyczne mistrzostwa świata, jest w całkowicie innej roli niż dotychczas. W niedzielę wieczorem odebrała złoty medal za konkurs w Moskwie w... 2013 roku. To efekt dyskwalifikacji Rosjanki Tatiany Łysenko.

Nie da się ukryć, że emocje były, mimo że to dotyczyło mistrzostw świata z 2013 roku, ale doskonale pamiętam stadion w Moskwie, więc zrobiłam sobie wizualizację. Myślałam, że się nie wzruszę, ale jak słyszę polski hymn to zawsze jest to coś niesamowitego

– skomentowała Włodarczyk tuż po dekoracji i dodała:

Nie mogłam odebrać tego medalu sześć lat temu, ale czasami warto być cierpliwym. Cieszę się, że go w końcu dostałam.

Oliwa sprawiedliwa... Polka odebrała w Katarze złoto za mistrzostwa w Moskwie sześć lat temu

To jedna z najbardziej utytułowanych polskich sportsmenek. Ma w dorobku dwa złote medale igrzysk, po cztery złota mistrzostw świata i Europy. W Dausze nie startowała, bo dwa miesiące temu zdecydowała się na operację kolana i teraz przechodzi rehabilitację.

Wszystko idzie w dobrym kierunku. To była moja decyzja, żeby poddać się zabiegowi, który był nieunikniony, ale można go było przełożyć w czasie. Nie chciałam jednak opóźniać przygotowań do igrzysk w Tokio, bo właśnie na tym najbardziej mi zależy.

Do treningów ma wrócić w listopadzie, ale już teraz zaczyna obudowywać sobie górne partie mięśni.

Taka przerwa dobrze mi zrobiła, bo znowu czuję, że bardzo chce mi się trenować, rzucać, rywalizować. Nie mogę się tego doczekać.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Biznesmen" od reprywatyzacji w areszcie

/ Image by Klaus Hausmann from

  

Na trzy miesiące aresztował wrocławski sąd Antoniego F., byłego prezesa reaktywowanej spółki Towarzystwo Przemysłowe ZM Lilpop, Rau i Loewenstein. Jest on podejrzany ws. warszawskich reprywatyzacji. Został zatrzymany po raz drugi. Śledczy wnioskowali o areszt, bo F. nie zapłacił 50 tys. zł kaucji i nie stawiał się na wezwania prokuratury.

Rzecznik prasowa Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu prok. Katarzyna Bylicka poinformowała, że sąd uwzględnił wniosek prokuratury i aresztował na trzy miesiące Antoniego F. - byłego prezesa reaktywowanej spółki Towarzystwo Przemysłowe Zakładów Mechanicznych Lilpop, Rau i Loewenstein.

Były prezes został zatrzymany przez CBA. Było to kolejne zatrzymanie F., który jest podejrzanym w jednym ze śledztw dotyczącym tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie.

"Zatrzymanemu w maju 2019 r. prokurator przedstawił zarzuty przywłaszczenia powierzonego mienia w postaci pieniędzy w kwocie 132 750 zł, wpłaconych na rzecz tej spółki za zakup roszczeń do nieruchomości gruntowej położonej w Warszawie w rejonie obecnych ulic Książęcej, Smolnej i Kruczkowskiego"

- powiedziała prok. Bylicka.

Dodała, że wówczas zostały wobec podejrzanego Antoniego F. zastosowane środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 50 tys. zł, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

"Wymieniony nie wpłacił oznaczonej tytułem poręczenia kwoty pieniężnej, a także nie stawiał się na wezwania prokuratury" - wyjaśniła prokurator.

Po zatrzymaniu w czwartek Antoni F. został przewieziony do siedziby Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Tam uzupełniono mu zarzuty o popełnienie przestępstwa oszustwa polegającego na doprowadzeniu dwojga pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę 175 tys. zł. Nastąpiło to - jak podała prokuratur - poprzez podpisanie z nimi umów zbycia praw i roszczeń do nieruchomości warszawskich przy ul. Książęcej, Smolnej i Kruczkowskiego, Kolonia Wsi Wola, Kolonia Fabryczna Augustówka oraz nieruchomości położonej w rejonie ulic Rozbrat, Czerniakowskiej, Ludnej. Doszło do tego, mimo że wcześniej podejrzany roszczenia te, jako prezes spółki Towarzystwo Przemysłowe Zakładów Mechanicznych Lilpop, Rau i Loewenstein z siedzibą w Warszawie przekazał w drodze cesji innemu podmiotowi gospodarczemu.

Nadto podejrzany usłyszał zarzut "prania brudnych pieniędzy", tj. podjęcia czynności mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków płatniczych w kwocie 157 350 zł, pochodzących z przestępstwa popełnionego na szkodę pokrzywdzonych oszustwem

- powiedziała prok. Bylicka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl