V Zjazd Klubów „GP” Europy Zachodniej. Prof. Żaryn: Bardzo ważne miejsce na polonijnej mapie

/ Jacek Liziniewicz

  

W La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem w dniach 20-22 września trwa V Zjazd Klubów "Gazety Polskiej" Europy Zachodniej. - Kluby "Gazety Polskiej" to przede wszystkim polscy patrioci, którzy czas wolny przeznaczają na służbę, działalność społeczną, integracyjną - podkreśla w rozmowie z Niezalezna.pl senator Prawa i Sprawiedliwości prof. Jan Żaryn, który jest gościem Zjazdu.

Na Zjeździe obecny jest prof. Jan Żaryn, senator Prawa i Sprawiedliwości.

Jestem tutaj jako senator, w imieniu pana marszałka Stanisława Karczewskiego. Senat opiekuje się Polonią i chcieliśmy być tutaj obecni, bo Kluby "Gazety Polskiej" to bardzo ważne miejsce na polonijnej mapie, a waga tych Klubów polega na tym, że działacze polonijni w nich zgromadzeni są zarówno w Europie, jak i w USA i innych zakątkach świata

- podkreśla w rozmowie z Niezależna.pl prof. Żaryn.

Senator PiS wskazuje, że Kluby "Gazety Polskiej" to "przede wszystkim polscy patrioci, którzy czas wolny przeznaczają na służbę, działalność społeczną, integracyjną oraz - co widać po tym spotkaniu - tu, gdzie promieniuje polskość, to łączy się ona z Kościołem i wiarą.

Zjazd rozpoczęliśmy więc od Mszy św., którą odprawił ks. prałat Stanisław Jeż - kapłan-instytucja, wieloletni rektor Polskiej Misji Katolickiej - to daje świadectwo tego kapłana, jak ceni inicjatywę Klubów "Gazety Polskiej"

- mówił.

Mamy tutaj głównego organizatora w postaci pana Andrzeja Wody, który jako szef paryskiego Klubu "Gazety Polskiej" nas podejmuje

- dodał prof. Żaryn.

Senator Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że "o randze tego spotkania świadczy też fakt, że jest na nim obecny ambasador RP we Francji - to świadectwo, że Państwo Polskie jest z Polonią i jest z tymi, których wysoko ceni, jako działaczy Polonijnych, mających ważną misję do spełnienia - podtrzymania polskości wśród rodzin, które zdecydowały się na pozostanie poza granicami kraju".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy odrzucają żądania Grecji

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Bluestones

  

MSZ Niemiec formalnie odrzuciło żądanie władz Grecji, by RFN zapłaciła reparacje za straty spowodowane podczas drugiej wojny światowej, które rząd w Atenach wycenił na 289 mld euro. Stanowisko Berlina w tej sprawie się nie zmieniło - przekazał rzecznik resortu.

Ambasador Grecji Teodoros Daskarolis otrzymał od niemieckiego MSZ notę dyplomatyczną, w której Berlin formalnie odrzuca żądania Aten dotyczące reparacji.

"Stanowisko prawne rządu federalnego w tej sprawie pozostaje bez zmian: kwestia reparacji (wojennych) została ostatecznie uregulowana. W tej sprawie nic się nie zmieniło"

- powiedział rzecznik MSZ agencji dpa.

W nocie przekazanej greckiemu dyplomacie MSZ podkreśla zarazem, że Niemcy uznają swoją odpowiedzialność polityczną i moralną za zbrodnie popełnione na terytorium Grecji podczas drugiej wojny światowej oraz podejmują konkretne działania na rzecz pielęgnowania pamięci o ofiarach. "Mamy nadzieję, że możemy nadal iść z Grecją drogą pojednania, która została rozpoczęta przez poprzednie pokolenia" - dodał rzecznik resortu.

Na początku lipca Grecja w piśmie przekazanym władzom Niemiec formalnie wezwała je do negocjacji na temat reparacji wojennych. Rząd w Atenach, wówczas kierowany jeszcze przez lewicowego premiera Aleksisa Ciprasa, został do tego zobligowany przez parlament. Specjalna komisja parlamentarna na 289 mld euro wyliczyła kwotę, jaką Niemcy powinny jej zdaniem zwrócić państwu greckiemu za wyrządzone szkody. Roszczenia obejmują zarówno odszkodowania dla rodzin osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny, jak i spłatę przymusowej pożyczki udzielonej przez Grecję w 1942 roku władzom okupacyjnym.

Szef nowego, konserwatywnego rządu w Atenach, Kyriakos Micotakis, podjął się kontynuowania tematu odszkodowań. "Liczymy na to, że uzyskamy pozytywną reakcję" - powiedział polityk w sierpniu podczas oficjalnej wizyty w Berlinie.

Dla Niemiec sprawa reparacji wojennych jest zamknięta. Na mocy porozumienia z 1960 roku władze ówczesnej RFN wypłaciły Grecji tytułem zadośćuczynienia 115 milionów marek zachodnioniemieckich. Porozumienie zawiera klauzulę, że wszystkie roszczenia odszkodowawcze uznaje się za zaspokojone. Zdaniem Berlina wszystkie roszczenia reparacyjne zostały ostatecznie zamknięte traktatem 2+4 z 1990 roku zawartym między RFN i NRD a dawnymi mocarstwami okupacyjnymi (USA, ZSRR, Francja, Wielka Brytania). Traktat ten otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec.

Dpa zwraca jednak uwagę, że kwestia reparacji nie została wprost wspomniana w traktacie 2+4, a państwa zaatakowane przez III Rzeszę i przez nią okupowane, jak Grecja i Polska, nie brały udziału w negocjacjach.

Ponadto służby eksperckie Bundestagu (Wissenschaftliche Dienste des Deutschen Bundestags) w materiale z lipca podały w wątpliwość postawę władz. "Stanowisko rządu federalnego jest dopuszczalne w myśl prawa międzynarodowego, ale w żadnym razie nie obligatoryjne" - wskazano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl