Polacy to dla niej „mordercy Żydów”. Radna PiS zaczyna walkę: „Tokarczuk nie zasługuje na tę odznakę”

/ Martin J. Kraft [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Kim dla poczytnej Olgi Tokarczuk są Polacy? To m.in. "kolonizatorzy", "większość narodowa, która tłumiła mniejszość", "właściciele niewolników" czy "mordercy Żydów". Choć podobnych wypowiedzi jest multum, pisarka została wyróżniona tytułem honorowego obywatela Wrocławia, a Rada Powiatu Kłodzkiego postanowiła nadać jej odznakę "Zasłużony dla Powiatu Kłodzkiego". Temu ostatniemu zdecydowane "nie" mówi radna PiS Krystyna Śliwińska.

Olga Tokarczuk po raz drugi znalazła się na długiej liście nominowanych do prestiżowej amerykańskiej nagrody National Book Award. W ubiegłym roku była w ścisłym finale konkursu z powieścią "Bieguni", teraz nominację otrzymał przekład książki z 2009 r. "Prowadź swój pług przez kości umarłych".

To właśnie na podstawie tej powieść w 2017 r. powstał film "Pokot" w reżyserii Agnieszki Holland i Kasi Adamik (Tokarczuk była współautorką scenariusza). Film, który - jak oceniał krytyk Krzysztof Kłopotowski - okazał się strzałem w wojnie kulturowej oddanym w polski katolicyzm i prowincję. 

Olga Tokarczuk niejednokrotnie posuwała do oszczerstw. Mówiła m.in.:

- Myślę, że trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów

- Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów

- Zaczynam myśleć, że my śniliśmy własną historię. Wymyśliliśmy sobie historię Polski, jako kraju niezwykle tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości, w rzeczywistości zamietliśmy pod dywan pogromy w czasie wojny i okresie powojennym. Zaczęliśmy sobie wyobrażać, że jesteśmy narodem, który wyciąga ręce, walczy o wolność waszą i naszą. – Ale kiedy przyszedł test, okazuje się, że nie jesteśmy w stanie zdać tego egzaminu.

Choć podobnych wypowiedzi jest multum, Tokarczuk została zgłoszona do tytułu honorowego obywatela Wrocławia a Rada Powiatu Kłodzkiego postanowiła nadać jej odznakę "Zasłużony dla Powiatu Kłodzkiego".

O sprawę zapytaliśmy radną Rady Powiatu Kłodzkiego PiS Krystynę Śliwińską.

- W kwestii projektu uchwały nadającej Oldze Tokarczuk odznakę "Zasłużony dla Powiatu Kłodzkiego" zdecydowanie zaprotestowałam uzasadniając swój sprzeciw dotychczasowymi antypolskimi wypowiedziami Olgi Tokarczuk

- mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl dodając, że ferowane przez Tokarczuk opinie, jakoby Polacy mordowali Żydów i kolonizowali inne narody są kłamliwe i oszczercze. 

- Dlaczego pani Tokarczuk słowem się nie zająknęła o fakcie, że Polacy ratowali Żydów? - dopytuje radna PiS i przypomina: "nie bez przyczyny najwięcej drzew zasadzonych w Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu w Jad Waszem upamiętnia Polaków ratujących Żydów".

- Pani Tokarczuk mówi o tym, że jako większość uciskaliśmy mniejszość, że mieliśmy kolonie, kolonizowaliśmy narody. Wypowiedzi pani Tokarczuk zacytowałam na sesji i wyraziłam swój kategoryczny sprzeciw i protest. Nie musimy pisać naszej historii na nowo, ani jej przemyśliwać, mamy historię piękną i możemy być z niej dumni

- podkreśla Śliwińska.

Co ciekawe, informuje radna PiS, w kapitule przyznającej wspomnianą nagrodę zasiada tylko zarząd powiatu i przewodniczący rady.  Projekt na komisji został przegłosowany. Jak zachowa się cała Rada Powiatu Kłodzkiego na sesji, gdzie projekt ma być przyjęty?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zrozumie prezes Gersdorf? Nie uznaje Izby Dyscyplinarnej, ale... kieruje do niej sprawy

Małgorzata Gersdorf, / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf zaprzecza sama sobie. Okazuje się, że choć wielokrotnie podkreślała, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem, to przekazała jej kilka spraw do rozpoznania. Uwagę na zachowanie Gersdorf zwraca dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna" wskazując przykłady spraw, które zostały skierowane przez I prezes do nieuznawanej przez nią Izby.

Gazeta przypomina, że I prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf kilkukrotnie podkreślała, że Izba Dyscyplinarna nie może być uznana za sąd, m.in. jako przewodnicząca składu, który wydał głośną uchwałę trzech izb z 23 stycznia 2020 r.

Przypomnijmy: z uchwały Izb Karnej, Cywilnej i Pracy Sądu Najwyższego wynika, że gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym („nowym”) składzie, mamy do czynienia z „nienależytą obsadą”.

[polecam:https://niezalezna.pl/308978-czy-gersdorf-pojdzie-do-wiezienia-sedziowie-sadu-najwyzszego-postawili-sie-ponad-prawem]

Teraz, według "DGP", okazało się, że prof. Gersdorf przekazała kilka spraw Izbie Dyscyplinarnej.

Stało się tak m.in. w przypadku krakowskich sędziów, którzy chcieli, by orzekała w ich postępowaniu Izba Karna. Podobnie było w sprawie immunitetowej sędziego z Łodzi. Tamtejszy sąd po uchwale SN nabrał wątpliwości, czy Izba Dyscyplinarna jest właściwa do orzekania. Postanowił o to spytać I prezes. Ta zaś wskazała, że odpowiedzi na pytanie, czy Izba Dyscyplinarna jest sądem, powinna udzielić... sama Izba Dyscyplinarna.

Tak też się stało. Konrad Wytrykowski z Izby Dyscyplinarnej SN w odpowiedzi udzielonej łódzkiemu sądowi wskazał, że oczywiście zakwestionowany w uchwale twór spełnia wymóg niezawisłości.

[polecam:https://niezalezna.pl/307515-sad-najwyzszy-poszedl-na-wojne-z-polska-prezes-gersdorf-lamie-porzadek-konstytucyjny]

Rzecznik SN, Michał Laskowski przyznał w rozmowie z gazetą, że mogło się zdarzyć, iż kilka spraw już po uchwale trzech połączonych izb zamiast do Izby Karnej trafiło do Dyscyplinarnej. Jak jednak zaznacza, stanowisko I prezes jest jasne: Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, który może działać i podejmować czynności orzecznicze. Dlatego sprawy co do zasady trafiają już do Izby Karnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, DGP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts