"Było wiadomo, że to stajnia Augiasza". Jak reforma wymiaru sprawiedliwości rozpętała hejt?

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TV Republika

  

Czy sprawa "hejterki Emi" to rzeczywiście poważna afera? Czym jest mowa nienawiści? W jaki sposób Polacy powinni "hejtować"? - te tematy omówiono w dzisiejszym "Salonie Prasowym" na antenie TV Republika i Polskiego Radia 24. Redaktor Adrian Stankowski zaprosił do programu Marka Króla ("Sieci"), Jacka Łęskiego (TVP), Miłosza Lodowskiego (niezależny komentator) i Jerzego Mosonia (fundacja "Libre").

Sprawa "małej Emi" zdominowała informacje medialne w ostatnim czasie. Sprawa rzekomej "farmy trolli", którą tworzyć miała kobieta o imieniu Emilia, jest podtrzymywana przez polityków opozycji. Omówili ją też goście dzisiejszego programu "Studio Prasowe" redaktora Adriana Stankowskiego.

"To kolejna szajba lewacka, która nas opętała. Zawsze komuniści operowali na przekręcaniu pojęć. Przykład mamy z mową nienawiści, którą się lansuje. W zależności od tego, kogo nie lubię, to mogę przypisać komuś, że w sposób nienawistny hejtuje. Myślę, że ta historia minie, bo to próba wprowadzenia cenury. Od zawsze ludzie pisali na murach, kiedy nie było jeszcze internetu"

- powiedział Marek Król, publicysta "Sieci".

Jak w takim razie zdefiniować hejt?

"Hejt to przesadna krytyka, której celem jest wywołanie negatywnych odczuć, takich jak nienawiść. To wszystko, co dziennikarz może ujawnić w interesie społecznym, powinno być ujawnione"

- uważa Jerzy Mosoń z fundacji "Libre".

Według Jacka Łęskiego z Telewizji Polskiej, opór środowiska sędziowskiego i kolejne sytuacje, które będą miały na celu przerwanie reformowania wymiaru sprawiedliwości, były wręcz pewne w momencie, gdy PiS zdecydował się przeprowadzić zmiany w sądownictwie.

"Od samego początku, kiedy okazało się, że PiS poważnie potraktował reformę wymiaru sprawiedliwości i było wiadomo, że to stajnia Augiasza i dotknięcie tego środowiska spowoduje opór. Jako pierwsi z nagonką spotkali się ci sędziowie, którzy stwierdzili, że warto zaangażować się w reformie sądownictwa"

- zaznaczył.

Inny głos dotyczył oświadczeń majątkowych, jakie muszą składać ludzie władzy. Według gościa "Studia Prasowego", niektórzy uważają, że śledzenie oświadczeń może prowadzić do hejtu. Ale...

"W dzisiejszych czasach nawet matematyka może być narzędziem hejtu, bo wystarczy dodać kilka pozycji w oświadczeniu majątkowym i już się jest hejterem. Zachęcam, by Polacy masowo czytali oświadczenia majątkowe i zamienili się w takich hejterów. To przejaw obywatelskości. Państwo polskie powinno w tym pomóc. Wszystkie dokumenty powinny być digitalizowane"

- dodał niezależny komentator Miłosz Lodowski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wirus Covid-19 w Hiszpanii. Kolejne przypadki

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W ostatnich godzinach liczba zakażonych koronawirusem w Hiszpanii wzrosła do 15 - 12 z nich to osoby zainfekowane we Włoszech, w przypadku trzech pozostałych zakażenie nastąpiło w Hiszpanii i jego źródło jest badane - podała hiszpańska telewizja publiczna TVE.

Dziś potwierdzono dwa nowe przypadki w Madrycie, u osób, które nie podróżowały do "obszarów ryzyka", a także drugi przypadek w Walencji, u dziennikarza, który relacjonował mecz piłki nożnej w Mediolanie. Pierwszy zakażony w Walencji to kibic piłkarski, który powrócił z Mediolanu.

Także dziś w Barcelonie potwierdzono trzeci przypadek zakażenia. To 22-letnia mieszkanka Barcelony, która podróżowała do północnych Włoch. Obecnie w Katalonii pod obserwacją znajdują się 52 osoby, z którymi pierwsi pacjenci mieli kontakt.

Nowi chorzy w Madrycie mieli objawy charakterystyczne dla zapalenia płuc. Jeden z nich, starszy mężczyzna, jest w stanie ciężkim.

W drodze do Madrytu jest pięciu Hiszpanów ewakuowanych przez rząd z miasta Wuhan w Chinach. Tuż po wylądowaniu samolotu zostaną oni przewiezieni do szpitala na badania

– poinformowała dyrektor ds. zdrowia we władzach wspólnoty autonomicznej Madrytu Yolanda Fuentes.

Dyrektor Ośrodka Epidemiologicznego w Madrycie Fernando Simon na konferencji prasowej w czwartek zaapelował o zachowanie spokoju. "To nie jest groźna choroba, ale też niebanalna" – powiedział.

- Zakażenie następuje głównie od osób mających symptomy, ale istnieją przypadki zakażeń asymptomatycznych, co utrudnia kontrolowanie epidemii

 - dodał.

- Covid-19 to choroba o potencjale pandemii. Może rozprzestrzenić się do każdego miejsca planety w rok, dwa lub trzy

- powiedział w rozmowie z TVE Juan Martinez, ekspert ds. zdrowia publicznego kolegium lekarzy CGCOM w Madrycie. Martinez powiedział, że "zamykanie szkół i ośrodków edukacyjnych dla dzieci może być skuteczne, gdyż dzieci mogą być poważnymi roznosicielami choroby". Przypomniał, że SARS wyeliminowano, stosując metody wczesnego wykrywania, i wskazał na podobieństwo SARS do nowego koronawirusa.

Choroba wywoływana przez nowego koronawirusa objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts