"Leśny orzeł" - niezwykły las na Pomorzu trafi do Księgi Rekordów Guinnessa?

Wizualizacja "Leśnego Orła" / youtube.com/Lasy Państwowe [screenshot]

  

Las w kształcie Orła Białego, który wyrasta w miejscu, gdzie dwa lata temu przeszedł niszczący huragan, ma coraz większe szanse, by znaleźć się w Księdze Rekordów Guinnessa. Kilka dni temu na terenie Nadleśnictwa Lipusz (woj. pomorskie) dokonano dokładnych pomiarów, które pozwoliły zakwalifikować posadzony w październiku 2018 r. las do Rekordu Guinnessa.

Nadleśnictwo Lipusz na Pomorzu ucierpiało najbardziej wskutek tzw. huraganu tysiąclecia, który przeszedł nad lasami północnej Polski w połowie sierpnia 2017 r. Oszacowano, że w nadleśnictwie wichura powaliła blisko 2,5 metrów sześciennych drzew. Ponadto, kataklizm zniszczył miejsca gniazdowania ptactwa - m.in. z trzech istniejących przed wichurą gniazd bielika przetrwało tylko jedno.

- W ponad 90-letniej historii naszej organizacji nie było klęski o takiej skali

– mówił ówczesny dyrektor generalny Lasów Państwowych, Konrad Tomaszewski. Podjęto ogromną pracę związaną z uprzątnięciem powalonych lasów i sadzeniem nowych. 

Wiosną 2018 r. podczas prowadzonych nasadzeń w Nadleśnictwie Lipusz zrodził się pomysł, aby na terenie, który stanowił epicentrum huraganu, posadzić las w kształcie polskiego godła - Orła Białego. 

"Leśnicy wspólnie z harcerzami Chorągwi Gdańskiej ZHP postanowili zorganizować akcję na szerszą skalę, a jednocześnie upamiętnić 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Wydarzenie zostało objęte patronatem narodowym prezydenta Andrzeja Dudy."

- czytamy na stronach Lasów Państwowych.

Sadzenie "orlego" lasu odbyło się w październiku 2018 r. Jak informują Lasy Państwowe, we wspólnym sadzeniu wzięło udział ok. 3000 osób, w tym 1200 harcerzy, a nad ich bezpieczeństwem czuwało 190 leśników.

"Posadzony przez uczestników akcji orzeł zajmuje niemal 5 ha. Do stworzenia wizerunku godła użyto niemal 400 sadzonek modrzewia, który stanowi pazury i koronę, ponad 23 tys. brzozy oraz 67 tys. sosny będącej tłem. Rozpiętość skrzydeł posadzonego orła to 300 metrów. Do zakończenia akcji drzewka posadzono na ponad 10 ha"

- informują Lasy.

Teraz las w kształcie Orła Białego może znaleźć swoje miejsce w Księdzie Rekordów Guinnessa. Kilka dni temu Nadleśnictwo Lipusz poinformowało o dokonaniu bardzo dokładnego pomiaru geodezyjnego.

"Wykonany pomiar zakwalifikował Nadleśnictwo Lipusz do rekordu Guinnessa. Podczas tej części procedury wykonano pomiar z dokładnością do 0,5 m2 . Co oznacza, że położenie każdego z punktów musiało zostać określone z dokładnością mniejszą niż 1cm. Łączna powierzchnia wzoru wyniosła 99 898,26 m2."

- czytamy na stronie Lasów Państwowych.

Na przyznanie rekordu należy jednak poczekać "do zwarcia koron drzew oraz ich przebarwienia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: lasy.gov.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Karnowskiemu puściły nerwy. Prezydent Sopotu nie wytrzymał po niewygodnym pytaniu od mieszkańca!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z materiału wideo

  

Spotkanie prezydenta Jacka Karnowskiego z mieszkańcami Sopotu przerodziło się w słowną awanturę. Kiedy Karnowski usłyszał niewygodne pytanie o sprzedaż atrakcyjnych działek, ruszył do ataku na swojego rozmówcę. Padło nawet powiązanie... z zabójstwem Pawła Adamowicza.

W Ergo Arenie odbyło się spotkanie dotyczące tworzonych planów zagospodarowania terenów wokół hali widowiskowo-sportowej, która stoi na granicy dwóch miast. Kiedy do głosu dopuszczono przybyłych na nie mieszkańców, głos zabrał Jakub Świderski, współpracownik Telewizji Polskiej. Zaczął pytać o szczegóły sprzedaży niezwykle atrakcyjnej działki. To rozjuszyło włodarza Sopotu.

- Ja się do telewizji Kurskiego nie będę wypowiadał, jak pan wyłączy kamerę, do mieszkańców się wypowiem. Pan kłamie na co dzień w telewizji, oszukuje pan mieszkańców

- grzmiał prezydent Jacek Karnowski.

- Wie pan, że to kwalifikuje się do pozwu? Nie odpowie pan na pytanie, boi się pan?

- dopytywał Świderski.

- Bardzo państwa przepraszam za moją reakcję, ale dzięki telewizji publicznej i kłamstwom oraz napadom na Pawła Adamowicza stało się to, co się stało w Gdańsku. To we mnie ciągle siedzi…

- wypalił Karnowski.

- Znaczy, zabiłem Pawła Adamowicza, to pan sugeruje? To już jest bełkot

- skwitował Świderski.

Całe zajście zostało nagrane i upublicznione w sieci. Samorządowcy z Sopotu nie kryją oburzenia.

- Był to pokaz wybitnej arogancji, buty pana prezydenta. Na pytanie, które zadał mieszkaniec, nie padła jakakolwiek odpowiedź. Usłyszał natomiast inwektywy i insynuacje mające go wiązać z tragedią, do której doszło w Gdańsku (...) Pan prezydent niejednokrotnie mówił o mowie nienawiści, o tym, że powinniśmy w Sopocie znaleźć nowy język debaty publicznej. Takim stosunkiem do mieszkańca Sopotu dał wyraz temu, że idzie kompletnie w drugą stronę. Poziom, który zaprezentował jest absolutnie niedopuszczalny wobec stanowiska, które piastuje

- skomentował w Radiu Gdańsk Paweł Petkowski, sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio Gdańsk, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl